Natalia

Nowy na Forum? Zapraszamy do napisania paru słów o sobie :)

Moderator: Moderatorzy

natalka
Posty: 1019
Rejestracja: pt maja 04, 2007 9:42 am
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: natalka » wt sty 12, 2016 2:58 pm

11.styczen 2013:

"...ciezko oddycha w nocy. Napiecie staje sie nie do zniesienia. Kiedy tylko nie spi, mowi co chwile:-kocham cie, moge sie przytulic? i daje caluski..."

12.styczen:

"Znow podniesiona hydromorfina i leki; Natalka zjadla caly obiadek. W nocy coraz ciezej oddycha. Dzis skonczylam moj ostatni wpis do ksiazki, kontrowersyjnie o opiece paliatywnej w Norwegii. Na tym bym zakonczyla, reszte niech oni robia. Ja juz mam dosc."

13.styczen:

"Jest taka slodka, ciagle sie przytula i daje caluski. Dzis juz sama powiedziala ze jest zmeczona, ale zebym sie nie martwila..."

14.styczen:

"Zrobilam Natalce spa bosom (tak Natalka nazywala stopki), pomlowalam jej paznokietki, a ona byla taka przemila! Dziekowala mi, ze ja myje, masuje i ze sie nia opiekuje. Jest taka przytulanska i slodka. Ciagle mi mowi, ze mnie kocha, daje caluski i ciagle mowi -Nie martw sie". Dzis nawet pograla troche w swoja ulubiona gre z Robertem, porysowala troszke, duzo je, ale wiekszosc czasu spi. Chce tylko, zeby tak po prostu zasnela, gdy nadejdzie ten moment, zeby juz sie wiecej nie meczyla, zeby byla z nami w domu... Nie wyobrazam sobie, jak my to przezyjemy..."

15.styczen:

"Przespala caly dzien. O 21 zaczela sie dusic..., dalam jej duza dawke lekow zeby rozluznic drogi oddechowe i cale cialko i Natalka zasnela. Lekarz powiedzial ze serce nie wytrzyma nawet 2 godzin, a wytrzymalo cala noc..."

16.styczen:

"Godzina 11 przed poludniem. Oddychala spokojniej i wolniej, przylozylam ucho do jej serduszka, ktore bilo wolniej i wolniej. Twarzyczka nagle zbladla, znikl obrzek, wolniejsze bicie serca i plytszy oddech, ktory w koncu zanikl...Patrzylam na nia z niedowierzaniem ze to juz koniec, teraz, tak nagle i spokojnie. Przeciez tak chcialam, by Natalka odeszla spokojnie. Lezala na wysoko na poduszkach, przytulilam ja do siebie i zalalam sie lzami... W koncu nie martwila sie tym swoim oddychaniem...Siedzialam przy niej do 16, dopoki nie przyjechali z pogrzebowego. Glaskalam ja i calowalam, a przeciez ona juz tego nie czula. Odeszla. Nie meczyla sie juz. Byla taka piekna. Gladka doskonala twarz, spokojna, nie spuchnieta i zmeczona jak ostatnio. W koncu spokojna. Odeszla w spokoju i juz sie nie martwi...Wolna od bolu i cierpienia."


Mialam wam napisac o tym co u mnie, o zmianach na lepsze. Jednak ostatni tydzien jest troche ciezki, bo to byl ostatni tydzien Natalki, dlatego przytoczylam kilka fragmentow z mojego pamietnika.
Przejrzalam troche moj blog, co bylo rok temu, 2 lata temu. Tyle mi pomogliscie. Musze to wszystko jeszcze raz dokladnie przeczytac, zeby tym bardziej doceniac zmiany jakie we mnie zaszly. Tyle rzeczy o ktorych mi wtedy pisaliscie bylo tak waznych, dopiero teraz to widze.

Tymczasem pozwolcie mi na spokoj i na wspomnienia. Pozwalam sobie na lzy, to duza zmiana. Nie uruchamiam forsvaru tak jak wczesniej. Jestem smutna to jestem i juz. Nie hamuje sie, nie uciekam, toleruje siebie sama i swoje reakcje, ktore sa jak najbardziej naturalne, dopiero teraz to rozumiem. Placze i zyje!, to najwiekszy postep!

ps. prosze was madre glowy, wklejcie tu lake z kwiatkami ze strony 61 z 07.02 2013, Natalke z 07 lutego i zdjecia Natalki z 14 lutego 2013. Dziekuje...
ps.2 przepraszam, ze nie oddzwaniam do przyjaciol, potrzebuje byc teraz sama... , ale dziekuje za sms-y.

Awatar użytkownika
H-Element
Posty: 1857
Rejestracja: sob paź 26, 2013 5:40 pm
Lokalizacja: Zlokalizowany
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: H-Element » wt sty 12, 2016 3:36 pm

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

:wink:
Obrazek

Obrazek
Zmiana programu "Kropka nad i" na "Kropka przed N". :mrgreen:

I'am laid-back !

natalka
Posty: 1019
Rejestracja: pt maja 04, 2007 9:42 am
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: natalka » wt sty 12, 2016 4:12 pm

Dziekuje:) i te chomiki:)

Awatar użytkownika
H-Element
Posty: 1857
Rejestracja: sob paź 26, 2013 5:40 pm
Lokalizacja: Zlokalizowany
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: H-Element » wt sty 12, 2016 10:28 pm

Przyjemność po mojej stronie Madame Monique . :-D ;-)
Zmiana programu "Kropka nad i" na "Kropka przed N". :mrgreen:

I'am laid-back !

natalka
Posty: 1019
Rejestracja: pt maja 04, 2007 9:42 am
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: natalka » sob sty 16, 2016 9:47 pm

3 lata bez Natalki...

Ale byla dzis ona w pamieci wielu ludzi. W pracy kupilam bukiety tulipanow, postawilam zdjecie Natalki z Italii, i w 2 godzinki rozdalam wszystkie 20 ksiazek o Natalce, ktore ze soba wzielam. To byl specjalny dzien w pracy..., ale sama zdecydowalam, ze chce byc w pracy, z ludzmi, a nie siedziec w domu i patrzac na zegarek rozmyslac o kazdej pojedynczej minucie 3 lata temu..
Poza tym dostalam kilka cieplych sms-ow od przyjaciol norweskich i kwiaty od mojego przedszkola.
Robert na zmiane plakal i spal sam w domu. Pierwszy raz chyba pozwolil sobie na uzewnetrznienie bolu i zaloby. A Emilia byla dzis z przyjaciolmi, ale tez wspominali Natalke i bylo kilka lez...

3 lata, a ja czuje jakby to bylo kilka miesiecy temu...

Awatar użytkownika
rekonstruksjon
Admin
Posty: 5021
Rejestracja: ndz sty 22, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: W-wa, PL
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: rekonstruksjon » pn sty 18, 2016 3:25 am

:przyt: Pamiętamy
Go grab yourself a cup of tea and a digestive biscuit Gayle

Awatar użytkownika
jaca2
Posty: 124
Rejestracja: pn lut 04, 2013 3:44 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: jaca2 » wt kwie 05, 2016 8:19 pm

żyjesz??? :taniec_g:
"...Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia nie ubiera tego faktu w słowa…"

zwrotnik
Posty: 209
Rejestracja: ndz lut 21, 2016 12:42 pm
Lokalizacja: Na forumowym cmentarzysku
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: zwrotnik » wt kwie 05, 2016 10:35 pm

Wow, 9 lat, 94 strony, prawie 70 tys. odsłon.
Nawet nie wiedziałem, że cuś takiego tu jest.
Jeśli mogę swoje trzy groszę, to proszę:
Natalka, przeczytałem parę stron początkowych, ze środka i końcówkę po utracie dziecka.
Jeśli reszta jest taka sama, to do głowy przychodzi mi tylko jedno: 94 strony skupiania i rozczulania się nad sobą...
Może powinienem przeczytać wszystko, może jestem w błędzie...może, ale jakoś tak nie mogłem przebrnąć.

Ps. Tylko filmów mi tu brakuje w uzupełnieniu. Sądząc na podstawie tego co się ostatnio ukazuje w sieci to byłoby nawet trendy. Poza tym nic tak ludzi nie ciekawi, jak czyjeś życie - a zwłaszcza tragedie.

Zniesmaczony.

Mycha
Posty: 706
Rejestracja: pn paź 29, 2007 10:12 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: Mycha » śr kwie 06, 2016 1:52 pm

@Zwrotnik: jeszcze masz szanse skasowac swoj komentarz.
"Jeśli reszta jest taka sama, to do głowy przychodzi mi tylko jedno: 94 strony skupiania i rozczulania się nad sobą...
Może powinienem przeczytać wszystko, może jestem w błędzie...może, ale jakoś tak nie mogłem przebrnąć.

Ps. Tylko filmów mi tu brakuje w uzupełnieniu. Sądząc na podstawie tego co się ostatnio ukazuje w sieci to byłoby nawet trendy. Poza tym nic tak ludzi nie ciekawi, jak czyjeś życie - a zwłaszcza tragedie.

Zniesmaczony."

Wiesz, teraz to ja i wiele innych osob jest zniesmaczonych.
Zakrawa to pod hating.

Awatar użytkownika
agnes77
Posty: 867
Rejestracja: ndz sty 08, 2012 11:06 pm
Lokalizacja: Asker
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: agnes77 » śr kwie 06, 2016 6:33 pm

zwrotnik pisze:Wow, 9 lat, 94 strony, prawie 70 tys. odsłon.
Nawet nie wiedziałem, że cuś takiego tu jest.
Jeśli mogę swoje trzy groszę, to proszę:
Natalka, przeczytałem parę stron początkowych, ze środka i końcówkę po utracie dziecka.
Jeśli reszta jest taka sama, to do głowy przychodzi mi tylko jedno: 94 strony skupiania i rozczulania się nad sobą...
Może powinienem przeczytać wszystko, może jestem w błędzie...może, ale jakoś tak nie mogłem przebrnąć.

Ps. Tylko filmów mi tu brakuje w uzupełnieniu. Sądząc na podstawie tego co się ostatnio ukazuje w sieci to byłoby nawet trendy. Poza tym nic tak ludzi nie ciekawi, jak czyjeś życie - a zwłaszcza tragedie.

Zniesmaczony.


a ja przebrnelam, za to nei moge zniesc osoby, ktora dyskutuje o wszystkim i o niczym
wow, zwrotnik, osobnik nijaki, teksty zazwyczaj zaczerpniete skads... nie od siebie, nie z glebi duszy ale skads, cytaty, opowiastki spisane kiedys, bajki... hmmm srednio kolo 4 postow dziennie... moze powinnam przez nie przebrnac.. ale nie, podziekuje, duzo bardziej wole Monike, ktora pisze cala soba nie cytujac nikogo bo jaka bylaby ona? nie ona, ale czyjas... nie ma filmow ale ja je widze, bawiaca sie Natalke, biegnacego kota i zamyslona Emilke... Roberta wychodzacego z domu po przeszywajacym spojrzeniu Moniki... film jest widziany czytajac opowiesci... to sie nazyw awyobraznia, ktorej tak bardzo brakuje dzis...

zniesmaczony piszesz
Taa, uwielbiam wirtualne kawki :wink: . Wirtualne kawki, wirtualne objatki, wirtualne całuski, czułostki, etc.
Jeśli chodzi o kawki, to przynajmniej jedno jest pewne - że se człowiek pogada :o

Ale, ale - Ty tak może nie zapraszaj, bo dla mnie to 5 minut - i piechotą i mentalnie :D
Zartuję. Właśnie piję - prawdziwą.
Jak ktoś zna Gronland to wie gdzie. Ostatnio tu polikwidowano ogródki na "życzenie" komuny. Parę stolików zostało i duży pusty plac po środku. Nic tylko fontannę wybudować!


zyj w wirtualnym swiecie bo tak latwiej, za to wiele odwagi potrzeba aby pokazac siebie mogac stworzyc fikcje tak bardzo popularna dzis w necie...

Awatar użytkownika
Alchemilla
Posty: 1288
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:55 pm
Lokalizacja: Krakow <-> Oslo
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: Alchemilla » śr kwie 06, 2016 9:31 pm

ja rozumiem, ze ci sie moze nie chciec czytac, ale na kij w takiej sytuacji komentowac?
i to w taki sposob.
nie znam sie (bo nie przeczytalem), to sie wypowiem??
swietnie.
... kiedy dorosnę, chciałabym być małą dziewczynką ...

zwrotnik
Posty: 209
Rejestracja: ndz lut 21, 2016 12:42 pm
Lokalizacja: Na forumowym cmentarzysku
Gender: None specified - None specified

Re: Natalia

Postautor: zwrotnik » czw kwie 07, 2016 5:38 pm

Zadziwiające, zwróciłem się do autorki bloga, Natalki, a tu ich taka obfitość :-). Klony jakieś? prasowe rzeczniczki, a może przysłowiowe nożyce, które odzywają się pod wpływem uderzenia w stół? ;-)

Do wszystkich Natalek - wpisu dokonałem na wyraźne, wielokrotne zaproszenia oryginalnej, prawowitej Natalki do dyskusji i uczestnictwa w blogu. Sama moja osoba nie jest tutaj przedmiotem - a przynajmniej nie powinna.
I wybaczcie, że nie dołączyłem do szacownego grona klepiacych po ramieniu i wysyłajacych wirtualne przytulanki. O ile początek bloga to takie tam pitolenie nawet sympatyczne, to końcówka wzbudziła mój niesmak. Nie ze względu na jakieś dogmatyczne moralne zasady, ale zwyczajnie - niesmacznie było to czytać. Trudno powiedzieć gdzie są granice prywatności, ale wiem że w pewnym miejscu zostały przekroczone. I nie ma to nic wspólnego z tym, czy ja Natalce współczuję czy nie, bo oczywiście, że tak. Jednak współczuję jeszcze z innego powodu - z powodu konsystencji psychicznej i emocjonalnej, że musi o tak intymnych rzeczach opowiadać w większości /wszyscy to czytają/ obcym ludziom. I nic dziwnego, że ostatecznie wylądowała na psychoterapii, bo to nie jest przejaw zdrowia. I od początku nie był - życiowa tragedia uruchomiła tylko pewne uśpione, albo nie rzucające się na pierwszy rzut oka mechanizmy.
Mnie każdego człowieka szkoda i nie inaczej jest co do Natalki. I mam nadzieję, że dojdzie do tego momentu transformacji, do takiego poziomu spokoju, zrozumienia, wewnętrznej niezależności i samostanowienia, że pewne rzeczy będą zbyt cenne, żeby je rozmieniać na drobne jak tu, na załączonym obrazku.

Na koniec chciałbym wtrącić coś w stronę różnych ochotników-pomagaczy, a zwłaszcza takich wirtualnych. Często taka pomoc, wszystkie te milusie, przyjemniusie słówka wsparcia, obracają się przeciwko osobie, której chcemy pomóc konserwując jej stare myślowe i emocjonalne nawyki. A nic innego jak te nawyki doprowadziły do takiej a nie innej sytuacji. Jest to tego rodzaju wsparcie, z którym nie można nic zrobić, na bazie którego nie można konstruktywnie pracować, a przecież chodzi o rozwalenie tej niefunkcjonującej konstrukcji, a przynajmniej o jej modyfikację.
A już w ogóle do szału:-) mnie doprowadzają różne Matki-Polki-Cierpiętniczki ze swoimi dobrymi radami /Natalka nr 2/. Mając niewątpliwie dobre chęci, swoje doświadczenia sprzedają jako jedyną opcję, jedyną rzeczywistość. A na ile poprawnie odczytują rzeczywistość to widać choćby z załączonego cytatu mojej wypowiedzi o kawkach. Natalko nr 2 - to była ironia! Grubymi nićmi szyta.
Na marginesie - nie dziwię się zresztą, że nie złapałaś i innych moich tekstów, no ale nie ważne - nie o mnie miało chodzić.
Zeby nie być gołosłownym, cyt.: "wiele odwagi potrzeba aby pokazac siebie" - jesteś pewna, że to odwaga a nie takie słówko na literkę "e"? Stawiam na to drugie. W najlepszym przypadku syndrom neofity po psychoterapi - dość częsty przypadek.

Oryginalną, prawowitą Natalkę proszę o wybaczenie, że się tak rozpisałem używając trzeciej osoby, ale taka sytuacja :-)


Ja już się w tym wątku nie odzywam. Nie ciekawi mnie.
A ponieważ od jakiegoś już czasu chodzę z przekonaniem, że w ogóle to forum to kompletnie nie moja bajka, jednocześnie chciałbym się pożegnać.

Adios wszystkim.


Wróć do „KĄCIK POWITALNY, BLOGI FORUMOWICZÓW”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mariolcia_1 i 139 gości