Polakker blir diskriminert i Norge

Nowości z Norwegii i ze Świata. Codzienny przegląd prasy, dyskusje.

Moderator: Moderatorzy

Dr. Julia
Posty: 1000
Rejestracja: śr lut 28, 2007 6:17 pm
Gender: None specified - None specified

Polakker blir diskriminert i Norge

Postautor: Dr. Julia » śr lut 28, 2007 9:00 pm

ca pisze:Co trzeci Polak pracujacy w Oslo zostal oszukany przy wyplacie.

aftenposten.no/nyheter/iriks ... 662213.ece


nasturcja pisze:pytanie, jak wyglada statystyka Polakow oszukanych ( przy tej samej wyplacie) przez Polaka.

Zeby sie przypadkiem nie okazalo, ze co drugi :lol:


ca pisze:Nie wiem jak taka sytuacja wyglada z polskim pracodawca, bo nigdy w Norwegii polskiego pracodawcy nie mialam.
Za to norweski to mi dal popalic...
Nie jest przyjemna sytacja ciagla walka "o swoje". Na dokladke czesto walczac zupelnie slusznie o sprawiedliwa place, ma czlowiek kompletnie idiotyczne i irracjonalne uczucie, ze upominanie sie o kase jest jakies takie malostkowe i zenujace. Na ogol ma sie opinie, ze boss zadowolony z pracownika sam przybiegnie w radosnych podskokach z podwyzka w zebach, a zamiast tego boss gdy slyszy slowo podwyzka zaczyna zgrzytac zebami.

Nie pracowalam nigdy za glodowe stawki, jednak nie otrzymalam tez nigdy stawki godzinowej rownej norwegom. Ot ciekawosta taka...

A czy wy uwazacie, ze jestescie traktowani "rowno"?


malgosia22 pisze:
ca pisze:/.../A czy wy uwazacie, ze jestescie traktowani "rowno"?


Napiszę w imieniu męża :D , który pracuje na północy Norwegii , jego pracodawcą jest Norweg , jest jedynym Polakiem w tym zespole , pracują z nim Dunczycy i chyba dwóch Norwegów , jest bardzo zadowolony ale ...........zarabia troche mniej , niedużo ale jednak mniej.


PUDEL z Guadelupy pisze:Mam najlepsza stawke w firmie. Wielokrotnie bylo mi to wypomniane. Musialem walczyc o to dlugo i z zazenowaniem. Przez pierwsze miesiace bylem walony w rogi bez skrupolow. Klamstwa i cudaczne wybiegi. Comiesieczne regulownie zaleglosci i nowe bledy regulowane w nastepnym miesiacu. Comiesieczne wizyty u ksiegowego i oburzenie czego znowu chce. NIe licze juz na slowo pochwaly czy sympatii. Tutaj tak jest.... trzeba sie samemu napedzac i dbac o moralitet. System ma za zadanie Cie zgnoic zebys nie mial sily powiedziec , ze chcesz wiecej. Niestety nie ma tu miejsca na sentymenty. Zadnej satysfakcji, zadnych milych slowek.... jezeli juz to tylko na pokaz frazesy. Norge nie jest rajem. To kawal twardej ziemi. To dosc doby grunt pod nogami hahahahaha


malinka66 pisze:
nasturcja pisze:pytanie, jak wyglada statystyka Polakow oszukanych ( przy tej samej wyplacie) przez Polaka.

Pracodawcow norweskich,ktorych nazwac mozna :pig: ,jest wielu,nie wiem nawet czy nie wiecej niz polskich.Ostanio poznalam chlopaka,ktory mimo interwencji chirurgicznej i zwolnienia musial wyjsc ze szpitala na "prosbe" pracodawcy,bo"terminy gonily".Jak juz terminy przestaly gonic,norweski szef odeslal go do Polski potracajac po drodze jeszcze pieniadze za zdjecie szwow w kwocie 1000koron,czywiscie dopilnowal,zeby chlopak nie dotarl na umowiony w szpitalu termin,tylko troskliwie zaprowadzil go do swojego lekarza.To niestety nie jedyny przypadek z jakim sie spotkalam w tym panstwie,ktore podobno wyjatkowa ochrona otacza pracownikow.Lamanie praw Polakow jest tu na porzadku dziennym.Brak umow o prace,nieprzepisowe place,nieuzasadnione ucinanie pensji,o zgrozo nawet rzadanie zwrotu listopadowego podatku, to jedne z najbardziej ulubionych zabaw norweskich pracodawcow.Jeszcze duzo czasu uplynie zanim bedziemy miec taka sama swiadomosc swoich praw jak pracownicy z Niemiec czy Szwecji.Dobrze,ze prasa nie boi sie o tym mowic.


malinka66 pisze:
ca pisze:
A czy wy uwazacie, ze jestescie traktowani "rowno"?
Moj maz dopiero przez piatego pracodawce zostal potraktoway na rowni z Norwegami.Zawsze cos bylo nie tak,a to przedluzanie terminu wyplaty,a to brak umowy,ostatni dobrodziej naciskal na prace w niedziele nie chcac oczywiscie placic setek.I kazdy jeden jak juz maz komunikowal,ze odchodzi nie mogl oczywiscie zrozumiec dlaczego.Niewdzieczny Polak...za tyle okazanego serca i laski,ze dostal prace...


Izunia pisze:
ca pisze: A czy wy uwazacie, ze jestescie traktowani "rowno"?

Jejciu jak tak was czytam coraz bardziej utwierdzam sie w mysli ze moj nie maz trafil bardzo dobrze. Moglabym sie rozpisywac w ilu stytuacjach szefuncio pomog chociaz nie musial (np. papierkowe zalatwianie kupna autka) i jak wszystkie papiery szybko pozalatwial. Ale przedstawie tylko jedna sytuacje. Nie maz przezyl lekki szok jak szefuncio na swieta kupil karte swiateczna sam ja wypisal (cos w stylu wesolych swiat blebleble i ze jest zadowolony za takiego pracownika) i mu osobiscie wreczyl.
Wiec sa jeszcze ludzie ktorzy doceniaja i nie maja uprzedzen :)


kasiulka pisze:Wypowiem sie w imieniu mojego meza, bo ja nie pracuje. Pracodawca mojego meza wynajal nam mieszkanie placi za wynajem i wszystkie rachunki, nie jest to luksusowy dom, ale darowanemu koniowi...Mielismy problem z kupnem internetu bezprzewodowego, nie chcieli nam sprzedac bo nie jestesmy norwegami- tak mowili sprzedawcy, poprosilismy szefa mojego meza i nam kupil. Dodam ze jeszcze oplaca nam rachunki za internet, chociaz go prosilismy, ze sami bedziemy za niego placic, to do dnia dzisiejszego sie nie doprosilismy.Naprawde takich szefow to tylko ze swieca szukac,czasem zdarzaja sie wpadki ale przeciez wszyscy jestesmy ludzmi i kazdy z nas popelnia bledy. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
_Makki_
Król Cytatów 2009
Posty: 630
Rejestracja: czw mar 01, 2007 1:15 pm
Pochwał: 1
Lokalizacja: Hordaland, Stord
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: _Makki_ » czw mar 01, 2007 1:44 pm

Jezeli chodzi o mnie to ja nigdy nie bylem wykorzystywany w Norwegii. Kiedys pracowalem na "czarno" ale to tylko dlatego ze sam tak chcialem i dlatego tez mialem nizsza stawke niz Norwegowie. Zaczolem pracowac w Norwegii jak mialem 17 lat, tj 9 lat temu. Nigdy nie mialem problemow z wyplatami i norweskimi firmami. Nie wiem, moze poprostu mialem szczescie a moze dlatego ze nigdy nie dalem sie wykorzystywac i zawsze wiedzialem jak walczyc o swoje. Nigdy tez nie balem sie krytykowac Norwegow w zwiazku z rasizmem i dyskryminacja. Taki juz jestem:) I tak zostalo do dzisiaj. Problem mialem tylko z jedna polska firma dla ktorej pracowalem w Norwegii. Mysleli ze trafili na kolejnego Polaka ktory da sie wykorzystywac i boi sie o tym mowic. Wspolprace z nimi zakonczylem bardzo szybko, mimo obiecywanych "zlotych gor".
Na projekcie Ormen Lange, gdzie teraz pracuje, mielismy ok 1500 Polakow, prawie 1/3 pracownikow bedacych na budowie caly czas. Polacy byli, sa i beda wykorzystywani jezeli nikt nie zacznie z tym walczyc.
Staram sie pomoc, w miare mozliwosci wszystkim wykorzystywanym tutaj. Na dzien dzisiejszy mam problem TYLKO z Polakami pracujacymi przez polskie firmy. Najbardziej denerwuja mnie jednak glupie plotki Norwegow o Polakach. Ostatnia plotka krazaca na Ormen Lange jest to ze karaluchy to rzecz normalna w Polsce i Rosii i tam ludzie zyja z karaluchami na porzadku dziennym!! (I to pewnie z Polski zostaly te karaluchy przywiezione) Grrrrrrr
QUATTRO - PROTECTED MOVEMENT

Obrazek


Wróć do „WIADOMOŚCI NORWEGIA I ŚWIAT”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 168 gości