NORWESKI - KOREPETYCJE INDYWIDUALNE NA KAŻDYM POZIOMIE. ZOBACZ WIĘCEJ

Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Wychowanie, nasze rodzicielskie radości i smutki, świadczenia rodzinne.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » pn kwie 25, 2016 3:37 pm

To prawda ze rzeczywistosc jest inna.
Ale na przyklad w tym programie w ktorym ogladalem taki podzial zostal skrytykowany
Codzilo o dobre samopoczucie rodzicow,ktorzy uwazaja ze sa dobrymi rodzicami i ze wszystko jest ok
A tak do konca noe jest bo dziecko na walizkach i ma dwa domy, szkoly srodowiska itd
Dzieci same uwazaly ze taka sytuacja nie jest ok
A rodzice komfort fajnie byc rodzicem przez tydzien i tydzien wolnego
Chyba faktycznie pojde sam szukac w necie

Awatar użytkownika
kkasia125
Posty: 5821
Rejestracja: śr lip 18, 2007 6:08 pm
Lokalizacja: Norge
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: kkasia125 » pn kwie 25, 2016 4:06 pm

Na podstawie jednego programu nie mozna generalizowac tematu, w sensie, ze to dobre, czy niedobre rozwiazanie.
Nalezy pamietac, ze kazda taka sprawa jest indywidualna, zarowno pod katem doroslych, jak i dzieci.

Pisalam, ze podzial 50/50 ma sens, jesli sam dzieciak dobrze czuje sie w tej sytuacji. Nie u wszystkich, to sie sprawdza, mimo, ze rodzice sobie tego zycza. Podane przeze mnie przyklady sprawdzaja sie w praktyce i dzieci sa zadowolone.
Nie mniej taka mozliwosc jest, czego nie ma w Polsce, a mysle, ze wielu ojcow by skorzystalo.

Poza tym nie kumam twojego rozumowania, ze rodzic robi sobie co chce. Jak sie sprawuje samotnie opieke 24h na dobe przez 7 dni w tygodniu, to chyba nic zlego w tym, ze kiedy dziecko jest pod opieka drugiego rodzica, ten pierwszy wykorzystuje czas dla siebie. Rodzic jest takze czlowiekiem i ma prawo odpoczac, spotkac sie z przyjaciolmi, czy napic sie drinka.

Lubisz analizowac szkoda, ze nie dochodzisz do wnioskow sam, tylko zawsze powielasz, to co przeczytales lub uslyszales.

...a szukac, to juz nie musisz, bo ci podalam granice wiekowa.
Når fortiden ringer - ikke svar. Den har ikke noe nytt å si.

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » pn kwie 25, 2016 5:00 pm

ja nie pisze o pl i jak tam jest tylko o no
ja nie wiem czy bym chcial miec dwa domy (jezeli chcesz wiedziec co mysle sam) czasami to i moze byc fajne, ale na dluzsza mete do kitu, wiec raczej na pewno nie
zreszta nie zawsze tak jest ze ten tatus czy mamusia jest samotna

ide szukac w necie tej granicy
http://www.paragrafen.no/?id=50
http://www.abcnyheter.no/livet/2015/04/ ... r-fatt-til
wyszlo mi do tej pory ze od 7 lat dopiero wysluchuja dziecko co o tym sadzi i od 12 lat klada duzy nacisk na to co sadzi dziecko
jest tez ponoc roznica pomiedzy tym czy to byl zarejestrowany zwiazek czy nie
dolnej granicy dalej nie znalazlem

Awatar użytkownika
kkasia125
Posty: 5821
Rejestracja: śr lip 18, 2007 6:08 pm
Lokalizacja: Norge
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: kkasia125 » pn kwie 25, 2016 6:38 pm

No to, wlasnie znalazlam z tym 7 rokiem zycia. Czyli to nie jest odpowiedz na twoje pytanie :oops:
Sorry, zalatana bylam, a dodatkowo ty mnie zawsze tak poirytujesz, ze sie sama zaplacze w zeznaniach :roll:
Når fortiden ringer - ikke svar. Den har ikke noe nytt å si.

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » pn kwie 25, 2016 7:38 pm

Ale czym tym razem poirytowalem....
Szok...... znowu?!!!!
http://www.vg.no/nyheter/innenriks/krim ... /23668110/

Awatar użytkownika
rekonstruksjon
Admin
Posty: 5022
Rejestracja: ndz sty 22, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: W-wa, PL
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: rekonstruksjon » pn kwie 25, 2016 8:07 pm

Ja mogę tylko z perspektywy niedawnego dziecka się wypowiedzieć, że też chciałabym żeby było pół na pół. A nie mama, która jest zawsze rodzicem, a tata może sobie pójść o.
Go grab yourself a cup of tea and a digestive biscuit Gayle

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » pn kwie 25, 2016 8:33 pm

to nie chodzi ze pol na pol
to chodzi zeby nie popadac w samouwielbienie ze jest sie takim cool rodzicem

Awatar użytkownika
Mi11
Posty: 294
Rejestracja: śr sty 07, 2015 12:42 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: Mi11 » śr kwie 27, 2016 7:23 am

KARRRAMBA pisze:to nie chodzi ze pol na pol
to chodzi zeby nie popadac w samouwielbienie ze jest sie takim cool rodzicem


:shock: :shock: :shock:
Ty uważasz że wiesz co czują jacyś obcy rozwiedzeni ludzie, bo oglądałeś program?
No to ja odpadam, normalnie.
Za dużo telewizji, Karramba, oj, za dużo.
A isnieje masa opracowań z psychologii czarno na białym opisujących, co się dzieje w głowie człowieka na okoliczność rozwodu.
Nie dotarłeś do nich?

Taki mądrala jesteś i krytykujesz istniejące rozwiązania, to podaj lepsze.

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » śr kwie 27, 2016 8:29 am

nie znam sie na rozwodach........jeszcze sie nie znam....... i wiedze mam taka sobie
opracowan nie czytam, bo nie mam czasu i po co mi to, ekspertem i tak nie zostane
obejrzalem program w tv w ktorym dziennikarze rozmawiali z psychologami i masa innych ludzi, ktorzy stwierdzili ze rozwod dla dzieci to delikatnie mowiac malo komfortowa sytuacja
i tak jak pisala kasia125 czasami wrecz nie ma wyjscia bo nie da sie zyc w zwiazku to konkluzja z tego programu byla taka dla mnie, ze nie powinnismy popadac w samouwielbienie jako rodzice, ze jest ok
http://www.vg.no/nyheter/innenriks/vens ... /23657756/

Awatar użytkownika
Mi11
Posty: 294
Rejestracja: śr sty 07, 2015 12:42 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: Mi11 » śr kwie 27, 2016 10:11 am

Skąd Ci wpadło do głowy to samouwielbienie?

To, że ktoś po trudnej sytuacji życiowej, jaką jest rozstanie, dał radę ułożyć relacje ja-dziecko-eks na tyle, by wszyscy osiedli w nowych realiach i mówi o tym otwarcie odbierasz jako samouwielbienie?
Oj, Karramba, ja widzę że Ty niewiele przeżyłeś i jesteś młody umysłem w takich kwestiach.
Obyś nie musiał przez to przechodzić i na własnej skórze musieć zmierzyć się z tak trudną sytuacją.
Ale powiem Ci, że się gigantycznie mylisz w swojej ocenie tego tematu.

Awatar użytkownika
KARRRAMBA
Posty: 8123
Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Pochwał: 1
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: KARRRAMBA » śr kwie 27, 2016 11:38 am

ogolnie w programie tv i pewno wogole chodzi o to ze nawet jak sie rozstalismy i mamy to 50na 50 i iles to tam to powinnismy pamietac ze nadal jestesmy rodzicem na 100 procent i to dziecko jest w trudniejszej sytuacji niz my ze wzgledu na uciazliowsc podrozy, ciaglego zmiany miejsca, srodowiska itd itd
ja mysle ze rozwody w no przebiegaja w lepszej atmozferze niz w pl
ludzie biora rozwody z roznych powodow, zreszta to my jestesmy dorosli a dzieci sa i maja prawo byc dziecmi
dlatego tez nie chodzi o samowielbienie, ale samozadowolenie, ze jest tak fajnie

Awatar użytkownika
Mi11
Posty: 294
Rejestracja: śr sty 07, 2015 12:42 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Barnevernet w Norwegii - dyskusja

Postautor: Mi11 » śr kwie 27, 2016 1:38 pm

Nie można mierzyć kto bardziej cierpi przy rozstaniu, a już na pewno nie można generalizować. Zwłaszcza, że robisz to z boku nigdy nie będąc w takiej sytuacji.
Skąd wymyśliłeś, że ktoś nie pamięta na 100%, że jest rodzicem po rozwodzie?
I co to niby dla Ciebie znaczy pamiętać?

Dzieci mają prawo być dziećmi to dla mnie kolejny ogólnik, którego nie rozumiem. Tzn. co? Dzieci to ludzie, tacy sami jak dorośli, tylko mali, z mniejszym bagażem doświadczeń i wyciągniętych z nich wniosków. Wychowanie małego człowieka nie polega na okłamywaniu go, że na świecie nie ma końców i rozstań. Dziecko potrzebuje czuć się kochane, wspierane i otoczone opieką. Kiedy to ma, to odnajdzie się w każdej sytuacji.
I to jest fajne, kiedy ktoś to rozumie i realizuje. Co Ty widzisz w tym złego?


Wróć do „RODZINA W NORWEGII”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: wuhuilin11 i 149 gości