NORWESKI - KOREPETYCJE INDYWIDUALNE NA KAŻDYM POZIOMIE. ZOBACZ WIĘCEJ

Norwegia - nasze zwierzaki :)

Opieka, przewóz, leczenie, poradniki i przepisy dotyczące zwierząt w Norwegii

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
BarneyG
Admin
Posty: 3196
Rejestracja: wt lut 26, 2008 6:14 pm
Pochwał: 1
Lokalizacja: 3rd rock from the Sun
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: BarneyG » sob mar 14, 2015 9:46 pm

Bosi... jakie to piekniusie :) slicznusie :D dobkowate rotwajlerowate piekniusie :)

A te z tylu ze slepiami wilkolakimi .... najpiekniesze :D
Polak gorszego sortu

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » śr mar 18, 2015 12:53 pm

mały rośnie w oczach, więc latam po ogrodzie z aparatem i uwieczniam co się da...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

te i inne zdjęcia poniżej w linku:
https://plus.google.com/u/0/photos/1128 ... 5397220545

Awatar użytkownika
BarneyG
Admin
Posty: 3196
Rejestracja: wt lut 26, 2008 6:14 pm
Pochwał: 1
Lokalizacja: 3rd rock from the Sun
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: BarneyG » sob mar 21, 2015 12:48 am

Te fotki sa tak slodkie, ze mi w zebach zgrzyta cukrem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Sliczne oba :wiwat:
Polak gorszego sortu

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » sob mar 21, 2015 6:04 am

Słodziak z niego straszny, ale wiem, że z tego wyrośnie, dlatego korzystam póki sie da... fajnie się będzie wracać do tych zdjęć za kilka lat albo jak bedzie juz dziaduniem z siwą mordą... :)
Obrazek

Obrazek

https://plus.google.com/u/0/photos/1128 ... 6466058929

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20743
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » sob mar 21, 2015 8:50 pm

Jolka, Ty robisz takie piekne fotki swoim psom :love: ja tak nie potrafie plus mam tylko badziewiarski aparat.

Sliczny Maly, tak mu siersc lsni ze dech zapiera. I z Masza dogaduja sie bez problemow, Masza toleruje takie male hiperaktywne wokol siebie? :wink:
Czytalam, ze psy daja szczeniakom tzw. puppy permit, ktory ucinaja nagle gdzies kolo 20 tygodnia i od tego momentu ustawiaja malucha jesli im wchodzi w droge. Dasz znac, czy tak bedzie u Was?
Jak Maly odnajduje sie w domu, jak Wam jest?

2 psy w Norwegii beda bolaly po kieszeni, jesli chce sie im zapewnic wszystko co konieczne i co dla nich dobre.
Tutaj tez mi trzepie rowno portfel, a tylko jeden i ceny troche nizsze niz w Norge.

Moja Mala juz nie mala i juz ludzie nie pchaja sie na nia z rekami wszedzie gdzie tylko pojdziemy. Teraz jest raczej w druga strone, bo Tina ma dodatkowo glos doroslego psa i jak szczeknela na dzien dobry, to pan z UPS cofnal sie dwa kroki.

Kupilam 2 skladane wybiegi i polaczylam w jeden, teraz ma sporo miejsca na trawie i wydzielone miejsca na siu i na przekopywanie, zeby nie orala calego trawnika przed domami bo moge miec problemy ze wspolnota. Bardzo lubi polezec i wygrzac sie w sloncu, poplaskac w swoim baseniku, albo pobiegac w zoomies z kawalkiem poszarpanego trawnika w pycholu.

Za tydzien sterylka. Poza tym w miare poznawania Tiny (wlasciwie wzajemnego naszego poznawania sie i zaciesniania wiezi) uspokoilam sie troche z tym wojskowym treningiem. Ona tak nie lubi i ja tez nie. Lepiej reaguje na sygnaly ręką i spokojne zaproszenia do zrobienia czegos. W tygodniu robimy krotsze wycieczki i spacery, w weekendy zwiedzamy rozne plaze i parki, ona uwielbia wachac i moze chodzic godzinami z nosem przy ziemi. Kiedy czas do domu, to mowie "Tina, go track the car" i wtedy ma misje specjalna :wink:
Za kazdym razem zaprowadza mnie do naszego auta, nie ma bata, niewazne jak duzy parking i ile samochodow.
W aucie mam zawsze zimna wode dla niej, wrzucam AC na full, jakas mila muzyke i Tina siedzi taka szczesliwa w drodze do domu, wyglada sobie przez szybe albo usmiecha sie do mnie cala zadowolona z siebie i oczy jej blyszcza szczesciem jak lampki :love:
W tym kierunku bedziemy szukac jakiegos klubu, bo widze ze tracking ja bardzo rajcuje.

Poza tym trenujemy codziennie, ale tak zeby trening byl zabawa. Kiedy widze, ze przestaje sie koncentrowac, to konczymy sesje. 9 kwietnia rusza ten kurs grupowy. Jesli bedzie sie juz dobrze czula po sterylce, to sprobujemy, glownie dla obcowania z innymi psami pod kontrola trenera. Jesli nie bedzie miala radosci, to przerwiemy i bede ja dalej sama uczyc, bo o dziwo dosyc dobrze nam to idzie. Moze dlatego, ze przestalam myslec "o matko, pies, trzeba tresowac" i wlaczylo mi sie serce i duza czesc naszej komunikacji przeszla na spojrzenia i delikatne gesty. To jest zupelnie nowy swiat dla mnie, nie mialam pojecia ze mozna miec taka sztame z psem i czasami pobecze troche, bo to jest cos pieknego.

Jak kiedy wychodzilam do sklepu i zatrzymalam ja w drzwiach mowiac "Tina, stay".
Pojechalam do sklepu, potem na benzynke, jeszcze pare spraw, w sumie kilka godzin. Wracam, a pies siedzi w tym samym miejscu, bo miala "stay", ani wody nie popila, zabawki nieruszone, siedzi. O matko, zryczalam sie lekko i zmienilam na "Go play"

Czytam Bones would rain from the Sky - Suzanne Clothier. Piekne teksty madrej osoby, ktora cale zycie spedzila z psami i ma w sobie to cos w kontaktach z nimi.

Tu mozna kupic do sciagniecia na komp 2 z jej seminariow i ksiazki w temacie Relationship Centered Training, gdyby kogos zainteresowalo :)

http://www.suzanneclothier.com/store


Tu sa bezplatne artykuly na jej stronie:

http://www.suzanneclothier.com/articles
Obrazek

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » ndz mar 22, 2015 12:17 am

Mądrą masz tą Tinkę. Ewa ale musisz sie nauczyć jednej rzeczy,, w tym watku nie wysyła się postu bez choćby jednego zdjęcia! To niedopuszczalne! Sama sobie powinnaś ostrzeżenie dać :)
Ja sukcesywnie opowiadam hodowczyni co u Hiro słychać i też mi ostatnio napisała, że jest pod wrażeniem tego co mały już ogarnia swoim "puchatkowym" rozumkiem i że dobry ze mnie przewodnik. Mimo wszystko miło się czyta, że osoby które mają pojęcie o wychowaniu psów wyrażają sie pochlebnie o mojej relacji z psem :)
My z Hiro mieliśmy na poczatku kłopot, bo reagował lękliwie, wręcz paniczne na otoczenie i obcych ludzi. Mój Bartek mógł go dotknąć dopiero po 3 dniach. Bałam się, że to braki w socjalu albo "lękliwa sztuka" mi sie trafiła, ale na szczęście kilka dni spokojnego, rozsądnego socjalu sprawiły, że mały się odblokował. Przez te pierwsze kilka dni tylko mnie akceptował, na bartka i obcych, warczał, szczekał, nie pozwalał sie dotknąć, robił uniki odskakiwal z podkulonym ogonem, z paniką w oczach... no więc jako że ja spędziłam z nim coprawda musowo ale jednak 5 dni jeszcze u hodowcy, to byłam największą jego ostoją w tym nowym obcym i strasznym świecie, bez poprzedniego "stada". No więc najpierw podchodziłam do obcego ja a za mną nieśmiało Hiro, podchodziłam, do ławek, samochodów, ludzi, większych kamieni itp.... i w ten sposób odczulałam go. Widzi, że jak ja podchodzę to jest bezpiecznie. No ale żeby takie rzeczy z psem robic to trzeba mieć mowę ciała swoją i psa w małym palcu. Sama jestem w szoku, że to sie udaje bo z Maszą to znamy sie jak łyse konie i to porozumienie działa na nieco innych zasadach.
W każdym razie Hiro się odblokował, już podchodzi do obcych żeby powąchać, zjada smakołyki z ręki i po chwili można go pogłaskać po bokach albo pod brodą, głowa i kark zarezerwowane są dla mnie i Bartka. Rottki mają to do siebie, że to na co pozwolą domownikom na to nie koniecznie muszą pozwolić obcym. Więc uprzedzamy "pozorantów" żeby nie głaskali po głowie bo mały i tak się nie da po głowie pogłaskać a wywołuje to u niego tylko niepotrzebny stres i musi robić unik. Z czasem pewnie mu się ten łeb też odczuli, no ale póki co to tylko ja i Bartek możemy go macać całego gdzie nam się żywnie podoba. Na spacerach też z dnia na dzień robi się bardziej otwarty, wesoły i rozbrykany. Na początku robił osiołki, bał sie samochodów i najchętniej to wracał by do domu najszybciej jak się da. Co do maszy to ona go zupełnie zlewa, ignoruje po calości tylko jak się na nią uwali albo ją zdepcze to potrafi burknąć. Do miski tez nie pozwala mu sie zbliżyć podczas gdy je. Mały chce jej sie przypodobac i często stara się ją lizać po mordzie ale Masza jest nie wzruszona i z tą swoją znudzoną miną tylko łeb odsuwa.. jakby był niegodzien jej liza sprzedać :)
Od kilku dni tez juz wskakuje na kanape i na łóżko ku naszej radości, bo na poczatku sie bał bo czuł sie jeszcze niepewnie i to w ramach uległości i poddańczości nie dał sie zaprosić na kanapę czy łóżko, ale teraz czuje sie coraz lepiej w swoim nowym stadzie i już się wyzbywa tych swoich puchatkowych oporów.
No to na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego pierwszego spaceru Hiro na plażę.. :)

https://plus.google.com/photos/11289860 ... 6789204689

komentarz z mojej strony myślę zbędny :)

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20743
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 22, 2015 7:55 pm

"Malutka" melduje sie na wezwanie :wink:

Fotki z dzisiaj, ten zielony brezent to takie canopy, ktore jej skladam zeby miala tam rowniez troche cienia popoludniu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » pt mar 27, 2015 8:37 am

śliczna jest, no i rzeczywiście duża :) fajnie też tam zielono macie... u nas dopiero wiosna zaczyna się budzić. tzn krokusy i przebiśniegi już przekwitły, ale trawa dopiero odbija.
z Tinki to rzeczywiście niezła mieszanka musi być bo w sumie troche z wyglądu ni to jakiś gończy ni to rodezjan i mordki... fajne ma to zaciemnienie na pysku :)

Nasz Hiro robi się coraz fajniejszy. Lękliwość powoli zanika. Już spacery mu dużo frajdy sprawiają, chetnie też bawi się w domu. Serdecznie nas wita gdy wracamy do domu.
Nauczyłam go też żeby koty tylko obserwował.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

link do galerii:
https://plus.google.com/u/0/photos/1128 ... 2721151137

Awatar użytkownika
BarneyG
Admin
Posty: 3196
Rejestracja: wt lut 26, 2008 6:14 pm
Pochwał: 1
Lokalizacja: 3rd rock from the Sun
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: BarneyG » sob mar 28, 2015 12:34 am

ALe Tina to grubcio :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Odpasione pieniusie :wiwat: sliczna laska.

Tutaj prosta zabawka dla piesa na wiele godzin :)



PS. Jak cos to ja chetnie Hiro biore... jak by cos.
Polak gorszego sortu

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » sob mar 28, 2015 7:48 pm

Nie no Hiro jest nasz ukochany i nikomu go nie chcemy oddawać :) mam nadzieje, że zostanie z nami przynajmniej z 10 -12 lat. O 14 też sie nie pogniewamy. grun to go teraz dobrze zsocjalizowac poki jeszcze nie waży 50-60 kg :)


Co do filmiku to rzeczywiście psiak zajęty na jakiś czas. Fajna sprawa :)

wczorajszy Hiro:
https://plus.google.com/photos/11289860 ... 0914894145

u nas pogoda sie popsuła więc narazie nie mam weny do robienia zdjęć, leniuchujemy w domu.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20743
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 29, 2015 4:23 am

Hiro wysmuklal, taki elegancki zaczyna sie robic, juz niewiele puppy w jego postawie :)
Jeszcze bym go podrapala za uchem, za pare miesiecy to juz pewnie nie, bo mam stracha przed duzymi psami, tylko mojego sie nie boje.

Nie ma ze pada, fotki psow musza byc :ok:

Barney, Tina wlasciwie nie jest gruba, na teraz ok. 18 kg i 76 cm od nasady karku do nasady ogona.
Ona ma faldy luznej skory, i bardzo umiesniony przod, znaczy kark i tors. Na drugiej fotce widac kiedy lekko napnie miesnie jakie duze sie robia. Dostalam wyniki testu DNA: 25% Staff, 25% Golden, 25% Beagle, 20% Rhodesian (uklon dla oka Jolki), a reszta to mieszanka roznych hounds, m.in. Otterhound i Jamnik sie tam gdzies po drodze przyplatal. Tylko tego Owczarka Niemieckiego, co go miala na etykietce, nie znalezli ani procenta. Yupp, w papierach adopcyjnych ma wpisane Labrador Shepherd Mix :lol:

Z tym bezblednym odnajdywaniem naszego auta to pewnie po czesci geny Beagle, a po czesci fakt, ze na weekend praiwe wszystkie auta tutaj lsnia i pachna szamponami, tylko nasz brudny i smierdzi - nami :wink:

My juz po operacji, Malenstwo wysterilizowane i teraz mamy szarade pt. jak utrzymac szczenie w pooperacyjnym spokoju.
Wszystko poszlo dobrze, ale wieczorem jak sie dokladnie wybudzila, to po dawce przeciwbolowych zaczela za bardzo fikac i pilnowalam przez cala noc, nie dalo sie zmruzyc oka. Nie chcialam jej do klatki, bo nie dosyc ze stres kliniki, szpitala, skolowana, boli, kolnierz-antena i do tego jeszcze klatka... w koncu obie padlysmy na jej lozku nad ranem i zaspalysmy na korki...

Rana dobrze wyglada, cieli laserem i szwy wewnetrzne, tak ze nie wyglada porazajaco. Zamowilam jej pooperacyjny kubrak, zebysmy mogly wychodzic na 5-minutowe spacery przez pare tygodni bez ryzyka zabrudzenia rany i bez tego cone of shame na glowie. Kubrak ma przyjsc jutro, jest odpinany na pupie i na fotkach wyglada przesmiesznie

Obrazek


Poki co Tina obija sie o sprzety w kolnierzu, nie ma wizji peryferyjnej bo to jest ten soft typ, nieprzezroczysty, i patrzy na mnie z mina "Dlaczego?"

Przy okazji anestezji usuneli jej tez 3 mleczaki, ktore byly oporne i zawadzaly rosnacym zebom, tak ze dodatkowo boli ja troche w pyszczku, no i chyba w tchawicy od rurek, bo jest kompletnie zaciszona, nawet kiedy robi siu i yapp sasiadki daje koncert w jej kierunku - normalnie to by mu odpowiedziala tonem niskim i glebokim.

Je ladnie, zrobila juz numer 2, w bolu ale sie przelamala, nie widze zadnych niepokojacych objawow (okiem laika, bo jestem zielona w temacie) tak ze chyba wszystko poszlo jak trzeba. Troche mi jej zal... dziwne uczucie, wiem ze tak trzeba, ale chwilami wlacza mi sie lojalnosc samicy i wtedy lekko smutno na duszy.

Tak w ogole to dopiero zaczynam sobie zdawac sprawe z tego, jaka to odpowiedzialnosc, zobowiazanie i praca kiedy decyduje sie zyc razem z psem.

Nic to, damy rade, wazne zeby sie dobrze goilo :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20743
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 29, 2015 4:31 am

Cudne, Nigdzie nie pojde, tak bede leżał :lol:

Obrazek
Obrazek


Wróć do „NASZE ZWIERZĘTA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: wuhuilin11 i 87 gości