NORWESKI - KOREPETYCJE INDYWIDUALNE NA KAŻDYM POZIOMIE. ZOBACZ WIĘCEJ

Norwegia - nasze zwierzaki :)

Opieka, przewóz, leczenie, poradniki i przepisy dotyczące zwierząt w Norwegii

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » ndz mar 29, 2015 9:06 am

Ja po sterylkach moich suk dawałam połowę przewidzianych środków przeciw bólowych, a to właśnie po to by sobie kuku nie zrobiły, bo przecież nic nie boli, ból w tym przypadku działa zachowawczo i psy tak nie szaleją...
Nadia po sterylce miała klasyczne nietrzymanie moczu (dość częsty skutek uboczny sterylizowanych suk), Maszę chyba ten skutek uboczny ominął. Masza miała kubraczek robiony domowo, i co chwile musialam cos zszywać bo rozrywała, w końcu jak poszłam na 12 godzin do pracy to i tak się wylizała do oporu, naszczęście nic sie nie popruło. Nadia była pod tym względem psim ideałam, bo nic przy ranie ani razu nie majstrowała, sreberko utrzymało się do całkowitego zagojenia się rany.
Ewa nie musisz mieć wyrzutów sumienia. Po sterylkach i kastracjach psy nie mają bladego pojęcia, że cos je ominie, zanikają hormony, zanika popęd i pies cieszy się życiem jak do tej pory. A prawda jest taka, że nie sterylizowana suka nie rozmnażana cierpi psychicznie bo by chciala a nie może... a znów jak ją rozmnożysz to w dzisiejszych czasach minimum 80% jej potomstwa i tak prędzej czy później wyląduje w schronie abo zginie w mniej lub bardziej tragicznych okolicznościach... ja osobiście nie miałabym odwagi brać sobie takiego krzyża na plecy.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20694
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 29, 2015 5:57 pm

Jolka, dzieki :przyt:

Wiesz, wlasciwie nie mysle o tym, co ja ominie, a jesli juz to mysle pozytywnie, ze omina ja naloty niekastrowanych psow i brania jej dobrowolnie lub siłą gdyby miala ruje. Nie myslalam tez nigdy zeby ktorekolwiek z moich zwierzat rozmnazac.
Nie wiem, gdzie mnie boli... chyba sama brutalnosc tego zabiego mnie boli. Patrze na nia i mysle "Wszystko ci wycieli, dziewczyno, wszystko, eech" i sciska mnie w brzuchu.

Ale to sa tylko chwile, bo widze ze Tina juz zapomniala o stresie i na dzisiaj jest radosna jak motyl.

Daje jej cale przepisane 50 mg Carprofen 2 x dziennie, bo on ma dzialac rowniez zapobiegawczo na infekcje, ale podaje jej tez krople Bacha co kilka godzin, zeby ja trzymaly wzglednie spokojna.

Kubraki zamowilam 2, jeden w rozmiarze PLUS, bo mowicie ze gruba to na wszelki wypadek :twisted: :wink:
Dam znac jak dzialaja i czy sa odporne na szarpanie.

Od jutra zaczniemy takie 5-minutowki, zeby mogla sobie troche powachac, bo wąchanie to jej życie. Zwykle poranny spacer to taki Pack Walk w dobrym tempie, a popoludniowe wycieczki sa na wąchanie. Biore ja na 20 foot linke, daje tyle luzu ile mozna i dziecina ryje radosnie nosem po ziemi przez pare godzin, w kolnierzu to by jej zepsulo zabawe.

W domu jej najlepsza zabawa to rowniez wywachiwanie roznych rzeczy ktore chowam, najpierw daje jej powachac sniff sniff, potem siedzi i czeka i na znak zaczyna szukac, za znalezienie cukierek. Ale teraz nie mozemy, bo ona sie kolosalnie ekscytuje podczas tej zabawy, skacze po meblach i jest tak na misji ze nie ma mowy o ostroznosci.
W kazdym razie nie mam juz watpliwosci na jaki sport zapiszemy sie po tych obowiazkowych kursach :)

Jolka, czy Ty podawalas jakies suplementy estrogenow po sterylce, czy suka dobrze znosi taki nagly spadek?
Jutro spytam tez weta jak to jest z estrogenami, bo kobiety reaguja przeciez i to porzadnie...
Obrazek

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20694
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 29, 2015 6:23 pm

Jeszcze mi sie przypomniala taka fajna "sztuczka magiczna" jesli macie psy ktore kochaja tropic.

Kilka nieprzezroczystych kubkow dnem do gory, w jednym cos dobrego, potem przesuwanie po podlodze i mieszanie az sama nie wiem gdzie jest cukierek, i pokaz mi gdzie. To nie jest szczegolne wyzwanie dla psa tropiacego, ale ma radoche ze pokazal i dostanie, plus fajnie spedzony czas razem kiedy jest brzydka pogoda :)

Ja ja, dla psiarzy to pewnie taka nowosc jak rolka papieru, ale dla mnie wszystko jeszcze nowe, zobaczylam to na YT i sama ekscytuje sie jak dzieciak i chodze dumna i blada, ze moj pies wywacha :lol:

Bikkja mi er veldig smart den! For når jeg sier "Kommer du eller kommer du ikke?" så kommer ho eller så kommer ho ikke!

(Karsten E. Isachsen)

:wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » ndz mar 29, 2015 7:09 pm

Nie, ja Maszy ani Nadii nie dawałam żadnych hormonów, ich zachowanie się nie zmieniło. Jedynie co nam się przyplątało to zapalenie mięśni u Maszy. Ale po zdiagnozowaniu szybko wyleczone. Masza musiała dostać końską dawkę drugiego usypiacza do sterylki, po pierwszej dawce dostala typowych drgawek które powinny po kilku chwilach ustąpić, Maszę męczyły prawie pół godziny, dopiero po drugiej dawce uspokoiła sie i zasneła porzadnie. Te mieśnie tymi drgawkami dostaly monco po dupie, ale nie miala jak rozładować zakwasów bo miała tylko powolne, posterylkowe spokojne spacery, jak sie zaczęła po kilku tygodniach wiecej ruszac zaczęła mi popiskiwac przy pewnych ruchach, nie wiedziałam co się dzieje, ale właśnie wetka stwierdziła zapalenie mięśni...
Z doświadczenia wiem, że tylko tej wagi trzeba psu pilnować bo jednak tendencja do tycia jest.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20694
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: Anniken » ndz mar 29, 2015 10:31 pm

O matko, ale mialyscie jazde... :(
No wlasnie nie tylko sama operacja, ale te wszystkie rzeczy wokol operacji tez moga dac zwierzakowi dodatkowego bolu i dyskomfortu. Dobrze, ze szybko zdiagnozowane i wyleczone.

Dzieki za rade odnosnie wagi. Bede pilnowac, wiecej cukierkow zastapimy marchwia i jablkami.

Pierwszy kubraczek przyszedl dzisiaj. Ten wiekszy, PLUS, i jest troche za duzy, ale to wspanialy wynalazek :wiwat:
Zdjelam kolnierz i teraz Tina moze wychodzic sobie rowniez na taras, i polezec na trawie, bez obawy otarcia czy zabrudzenia rany. Wszystkim ulzylo, a jej najbardziej, kiedy pozbyla sie tego megafonu na glowie. Kubrak szarpnela moze 2 razy i dala spokoj - mysle, ze ona sama czuje, ze dzieki niemu nic jej nie drazni w czule miejsca. Zupelnie inna rozmowa z tym kubrakiem niz z kolnierzem.

Kubrak jest lekko elastyczny, z "oddychajacego" materialu, zapinany na 8 zatrzaskow i ma dodatkowa ochronna warstwe miekkiego materialu wszyta wewnatrz od strony podbrzusza, na ew. popuszczanie moczu. Jednak chyba dobrze miec pare, w razie nie zdazymy poodpinac zatrzaskow na czas i narobi w majty.

Zrobilam kilka fotek, bo moze przydac sie innym, on sie nadaje nie tylko po sterylce, ale rowniez na inne operacje i rany w tych rejonach. Naprawde polecam, bo jest bardzo poreczny i dla psa wygodny :)

Na pierwszej fotce, to jest Tiny "Place - Stay". Takie nastoletnie proby sil, chociaz glowe wystawi poza miejsce :wink:
Normalnie to bym sie z nia targowala, ale dzisiaj jej odpuscilam.

I zeby tak nie ciagle o Tinie - kupilam sadzonki na maskowanie wystrzepionych kawalkow trawy, ale Toto Jr. aka Szczylek (kicius adoptowany jako krotkowlosy niby) zajal je jak kurczak wielkanocny i podpisal jako swoje :lol:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » pn mar 30, 2015 7:03 am

Kubrak niezwykle gustowny no i brawa dla młodej, że nie chce go ściągać :) widocznie trafiłaś w jej gust i zarówno z krojem jak i kolorem :)
A co do kota, to jasnym jest, że on jest przekonany, że to SPECJALNIE dla niego te sadzonki, w sumie mogłoby być więcej miejsca, no ale dobrze, że wykazałaś sie jakąkolwiek inicjatywą i obleci :)

Awatar użytkownika
jozefina1970
Posty: 417
Rejestracja: śr wrz 26, 2012 2:10 pm
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified - None specified

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: jozefina1970 » pn mar 30, 2015 7:44 am

JolkaB a to twój kot? :love:

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » pn mar 30, 2015 8:43 am

Nie, to kot właściecieli domu, którzy mieszkają na górze. Przybłąkał się jako kociak pod koniec ubiegłej jesieni. Do nas zaczął zaglądać, wchodząc przez uchylone okno, potem mieliśmy go na przechowaniu przez 8 dni ,bo "góra" pojechała na wakacje i kot też był wychodzący no i nadal nas czasem odwiedza. Mi bardzo zależało, żeby kot nie stał się kością niezgody z powodu psów więc musiałam od razu pokazać Hiro, że kotów się nie goni, koty się tylko ogląda. Masza od zawsze żyła z kotami zarówno w domu jak i nadworze, więc jej jestem pewna na 100%.
Link do małej galerii kociambra:
https://plus.google.com/u/0/photos/1128 ... 7822866817

Awatar użytkownika
jozefina1970
Posty: 417
Rejestracja: śr wrz 26, 2012 2:10 pm
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified - None specified

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: jozefina1970 » pn mar 30, 2015 9:09 am

Pytałam, bo cudny!
Psy, odpowiednio wychowywane, nie gonią kotów. Czasami nie wychowywane też nie gonią. Sznaucer siostry jak ganiał po łące to koty po prostu przeskakiwał i leciał sobie dalej :-)
Śliczny ten kocurek!

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » śr kwie 08, 2015 12:38 pm

Dzisiejszych kilka zdjęć Hiro. Rośnie :)

https://plus.google.com/photos/11289860 ... 7628416961

Awatar użytkownika
BarneyG
Admin
Posty: 3196
Rejestracja: wt lut 26, 2008 6:14 pm
Pochwał: 1
Lokalizacja: 3rd rock from the Sun
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: BarneyG » czw kwie 09, 2015 8:17 am

Hiro piekny :wiwat: :wiwat: :wiwat:

Dla Tiny nie wiem jak jablka, ale marchewka do chrupania jak najbardziej :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ... tylko z umiarem ;)
Polak gorszego sortu

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 696
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Norwegia - nasze zwierzaki :)

Postautor: JolkaB » czw kwie 16, 2015 10:22 am

U nas pogoda dopiero dziś sie poprawiła, a tak to przez cały czas padał deszcz.... koszmar jakiś...
dzisiejsze zdjęcia Hiro.
https://plus.google.com/u/0/photos/1128 ... 7951310449

mały rośnie, teraz się zrobil taki... szczudłowaty...
Lubi chodzic na spacery nad jezioro i tam pluskać się w wodzie a potem tarzać w piasku....


Wróć do „NASZE ZWIERZĘTA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 62 gości