NORWESKI - INTERAKTYWNE KOREPETYCJE U ANNIKEN. Zobacz więcej TUTAJ

Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie, opieka i wychowanie

Opieka, przewóz, leczenie, poradniki i przepisy dotyczące zwierząt w Norwegii

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

cd

Postautor: iwi10 » ndz mar 04, 2012 9:21 pm

Jolka działasz w fundacji Adopcja malamutów może, bo tak wywnioskowałam z postu, ale jaja i ty się przeprowadzasz nie dość że do NO to jeszcze do Stavanger., kurcze nawet nie wiesz jak się cieszę. Sorry że nie na temat.

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 692
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: JolkaB » ndz mar 04, 2012 9:28 pm

No udzielam się w naszej fundacji czasem, znam większośc osób :) z Pauliną od Diesla to na zawody od 4 lat jeżdżę :) Kojarzysz ją? Mieszka w Długołęce pod Wrocławiem, często ma tymczasy u siebie.
Czyżby pasowało tu to stwierdzenie: "Jaki ten świat mały"? :) Extra!

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: iwi10 » ndz mar 04, 2012 9:40 pm

Paulinę znam telefonicznie, Michała i Magdę z Trójmiasta, Arię- Ola Kuna - Greta w realu. Kurcze przez ten wyjazd tak strasznie zaniedbałam wszystko, a tutaj taki znak że trzeba działac. Normalnie psiarze się znajdą nawet na końcu świata. Ja jestem z Gdyni i wspólnie nieraz z Michałem i Magdą działaliśmy.

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 692
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: JolkaB » ndz mar 04, 2012 9:44 pm

Wiesz co ja i tak uważam, że malamuciarze to specyficzna grupa ludzi.... zawsze się wywąchamy :) i bez problemów nawiązujemy ze sobą kontakt (jakbyśmy się znali od lat), no nie? Jesteśmy też bardziej elastyczni, lepiej sie przystosowujemy do nowych warunków no i generalnie malamuty nas uelastyczniają i "pomagają" pokonywać róznorakie trudności :)

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: iwi10 » ndz mar 04, 2012 9:51 pm

No specyficzna rasa, a kiedyś chciałam mieć goldena, ale mam malamuta który wywrócił moje życie do góry nogami, oczywiście pozytywnie. I nie zamieniłabym już na goldena. Nawet nie wiesz jak się cieszę. :D

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 692
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: JolkaB » pn mar 05, 2012 8:54 am

A wesz, że ja też myślałam o goldenie? :) Bo mnie się swego czasu strasznie podobała dogoterapia.. i Maszę adoptowałam też pod kątem dogo... ale potem tak połknęłyśmy bakcyla dogtrekkingu, że już nam czasu na szkolenie do dogo nie starczyło :) No i tak zostało. A teraz sobie domu bez północniaka nie wyobrażam :) I tak jest dobrze :)

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

Re: Dyskusje o rozmnażaniu zwierząt

Postautor: iwi10 » pn mar 05, 2012 9:38 am

Może się przenieśmy na ten wątek viewtopic.php?f=88&t=21685 tego nie zaśmiecajmy innymi tematami. Fajnie było by rozkręcić temat o psach. :D Może więcej się dołączy do dyskusji i powymieniamy się doświadczeniami opowieściami o naszych czworonogach i zdjęciami. :lol: Tego mi brakuje na tym forum, z tego co widzę jest dużo osób które posiadają psy.
Więc Jolu odpiszę Tobie na tamtym wątku mam nadzieję że założyciel tamtego wątku się nie obrazi, ale po co tworzyć nowy. :)

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie i opieka

Postautor: iwi10 » pn mar 05, 2012 9:59 am

Witam się na wątku szkoda że Honka nie chce rozkręcić z nami tematów psich ponieważ zasługują na osobny wątek. Mam nadzieje że osoby posiadające psiaki się dołączą i powymieniamy się wspólnie doświadczeniami. Takiego tematu mi brakowało. :D
Piękne psiaki. :) i nie tylko.

Teraz odpiszę Jolce z viewtopic.php?f=88&t=21744&p=221182#p221182, bo tam zaczęłyśmy dyskusje zupełnie nie na temat.

Jolka przede wszystkim chciałam napisać piękna jest Masza i Nadia oczywiście Jambo Jet też. A co do dogoterapii to ja chciałabym mieć psa do dogo, moja się nie nadaje. Więc w przyszłości chciałabym szczeniaka aby go przygotować, wiem że w PL są hodowle patrzące na predyspozycje rodziców pod tym kierunkiem. Wiadomo że trochę burzy się to z tym że mogłabym adoptować, ale do dogo najlepiej mieć psa z czystą kartą. Ale myślę o adopcji małego kundelka dla równowagi. Bo trzech malamutów nie ogarnę.

Zielona istotko piękne fretki, a broją, bo słyszałam że potrafią...

Rekonctruksjon felka cudna mam nadzieją ze szczeniaki już załapały.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20259
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie i opieka

Postautor: Anniken » pn mar 05, 2012 11:10 am

Połączyłam kilka watkow w poradnik dla forumowych opiekunow i milosnikow psow :)
Troche sie zrobilo balaganu na paru pierwszych stronach, ale nie za duzo. Dajcie prosze znac, jezeli wyczaicie jeszcze jakis stary watek w temacie zdrowia i opieki nad psem, ktory tutaj dołączyc.
Watki z fotkami połączyłam z "Forumowym zwierzyncem", zeby nie spadaly na dalsze strony.
Obrazek
http://www.forum-norwegia.pl
Nie odpowiadam na pw w temacie pracy i życia w Norge. Zapraszamy do pisania na forum.

Awatar użytkownika
JolkaB
Posty: 692
Rejestracja: pt lut 24, 2012 12:32 am
Lokalizacja: Sandnes/Stavanger
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie i opieka

Postautor: JolkaB » pn mar 05, 2012 2:09 pm

Iwi, ja swoją Maszę mam taka "nadającą się" ale już by mi sie nie chciało tym teraz zajomwać. Ale zawsze możesz napisac maila do kilku lepszych polskich hodowli, że Ty byłabyś zainteresowana takim szczeniakiem, który miałby predyspozycje do dogo, żeby dali Ci znać, jeśli taki szczeniak by się u nich pojawił.. i czekać, może się coś trafi..

Awatar użytkownika
iwi10
Posty: 204
Rejestracja: ndz lip 12, 2009 5:25 pm
Lokalizacja: Rennesoy
Gender: None specified - None specified

Re: Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie i opieka

Postautor: iwi10 » pn mar 05, 2012 4:05 pm

Aninken dziękuje i również za fajny tytuł wątku, może więcej miłośników psów się będzie odzywać z NO.

Jola wiem z tego co mi znajoma mówiła że jest na pewno jedna hodowla nastawiona na dogoterapię, więc jak już będę miała możliwości to tam pewnie uderzę. Jeszcze teraz znieśli te przepisy.. super, bo tak musiałabym np. wrócić do kraju na cztery miesiące, przecież nie zostawiłam bym szczeniaka, komuś obcemu, gdzie jest to najlepszy okres na socjalizacje i szkolenie.
Moja się nie nadaje po pierwsze jest lękliwa, a po drugie dzieci toleruje, ale nie przepada za nimi.

A mam pytanie do wszystkich może ktoś słyszał czy w NO jest stosowana dogoterapia.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20259
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Pies w Norwegii, poradnik - zdrowie i opieka

Postautor: Anniken » śr mar 07, 2012 12:38 am

kkasia125 pisze:
Moja kolezanka od nie dawna ma psa i chyba sobie nie radzi z wychowaniem go.
w sumie to nawet nie wiem czy dobrze, ze o tym pisze, bo moze ona jest tutaj uzytkownikiem i bedzie pozamiatane.
Jednak nie daje mi to spokoju.
Odwiedzilam ja ostanio z corkami, zeby poznac pieska. A pies jak to pies - szczeniak skakal, szlalal, bo goscie przyszli. Upominala go kilka razy, krzyczala, szarpala i w koncu przyszedl czas na klapka, bo nie chcial siedziec na swoim legowisku.
Zapadla cisza, na moje stwierdzenie, ze nie wolno bic psa, uslyszalam, ze inaczej sie nie da i nie poslucha. Przy drugim razie, na widok klapka pies w tri miga poczlapal na legowisko, poczym znow byl przy stole i taaaak to trwalo.
I teraz tak mam dylemat, bo kurde nie zdzierze takich sytuacji wiecej i siedziec cicho nie bede. Wiec bedzie po znajomosci, bo nie wszyscy przyjmuja zwrocenie uwagi "z godnoscia". Kolejna rzecz, ciezko mi bylo ta sytuacje wytlumaczyc corce, ktora od niemowlecia jest uczona, ze bic, szarpac i wrzeszczec nie wolno na nikogo w tym na zwierzeta. Nastepna, co mi to da, jezeli sie nagadam i znajomosc sie urwie, skoro i tak traktowanie psa sie nie zmieni. I na koniec, ona ma dwoje malych dzieci, ktore owe praktyki obserwuja.
Kurcze ale to skomplikowane. A moze ja sobie to wszystko komplikuje? Zal mi tego psiaka i przy okazji dzieci (chodzi o wzorce).
Nie chodzi mi o to, ze bede plakac po utracie znajomosci, tylko jak rozmawiac zeby ludzie sluchali i zmieniali sie na lepsze.
Moj M twierdzi, ze mam problem z ulepszaniem swiata :oops: ale jak siedziec cicho...?



2ale2 pisze:Moj brat mial kiedys psa, ale wyjechal do Irl i rodzice musieli go przygarnac. Ojciec bawil sie z psem drazniac go , moje dzieci sie tego baly i w tym czasie ograniczylam wizyty u dziadkow do minimum. Mowienie: nie baw sie tak z nim, bo zniszczysz mu charakter, nie docieraly . Pies nie sluchal ojca, tak jak on by sobie tego zyczyl,wiec ten zaczal tak jak twoja znajoma Kasiu, klapkiem go, pies zapamietal, ze ten przedmiot robi mu kuku i ze strachu tak jakby robil co ojciec mu kazal, ale pewnego dnia pies prawie mu odgryzl palec. Tequila byl cudnym kokel spanielem, ale nie zakaceptowal ojca jako swego pana nigdy dopoki zyl. Stwierdzam z cala odpowiedzialnosci ze ojciec, nie powinnien byc wlascicielem nawet chomika, choc w domu od zawsze byly koty, na szczescie zawsze z takim charakterkiem, ze nie potrafil im zaszkodzic, a wrecz mielismy ubaw gdy Ksiezniczka wskakiwala na piec od centralnego i obracala sie ogonem , a na wolania i umizgi ojca,( ktory kusil ja sloninka czy innym przysmakiem), bo on mial tam swoj stolek dyzurny gdzie palil papierosy, a Ksiezniczka tam sie wygrzewala dajac mu swoja poza do wiadomosci, pal sobie ile chesz a mnie nie zaczepiaj jak drzemie na piecu :mrgreen: Inny nasz kot Zoska ( to byl on :lol: ) byl fanem swiezych ogorkow, gdy moja corka miala 4 lata to prawie jej z buzki ogorka wyrwal , a i potrafil otworzyc kosz na smieci i wcinac obierki po ogorkach-no uzalezniony byl od ogorkow. Mam zdjecia w albumie ale w Pl. Przy okazji jak nie zapomne to na wakacje zeskanuje na watek :ok: aha i Zocha zawsze wiedzial kiedy moja mame cos bolalo, ladowal sie na jej nogi ,kolana i ja wygrzewal, no taki z niego znachor tez byl :wink:
Obrazek
http://www.forum-norwegia.pl
Nie odpowiadam na pw w temacie pracy i życia w Norge. Zapraszamy do pisania na forum.


Wróć do „NASZE ZWIERZĘTA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 124 gości