Tłumacz ustny norweski

Gramatyka norweska, Inne języki, Forumowy Słownik, Materiały do własnej nauki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Tłumacz ustny norweski

Postautor: Anniken » czw mar 01, 2007 4:31 am

Obrazek


Moze sie zdarzyc sytuacja, kiedy bedziecie potrzebowali posrednictwa tlumacza w Norwegii.
Dobrze jest znac swoje prawa, i wiedziec troche na temat zasad rzadzacych takimi rozmowami, m.in. na temat etyki tlumacza, i czego mozna, a czego nie mozna w takich sytuacjach oczekiwac.
Poniewaz to moja praca, i co nieco o tym wiem, chcialabym sie z Wami podzielic informacjami, ktore w konkretnej sytuacji moga okazac sie przydatne



Przede wszystkim: Instancje publiczne sa zobowiazane do zapewnienia na swoj koszt tlumacza ustnego podczas rozmowy, jezeli bezposrednia komunikacja rozmowcow jest niemozliwa lub utrudniona ze wzgledu na bariery jezykowe. Dotyczy to w sytuacjach, kiedy, mowiac ogolnie, ograniczona komunikacja moze spowodowac szkody dla ktorejs ze stron.
Tak wiec np. sluzba zdrowia, policja, instancje sadowe (rowniez sad polubowny - forliksråd), placowki zajmujace sie ochrona dziecka - barnevern, itp.
Nie radzilabym jednak walczyc o przyznanie tlumacza w bibliotece czy biurze posrednictwa pracy , chyba, ze zaistnieje powazny konflikt, ktorego rozwiazanie jest niemozliwe czy utrudnione ze wzgledu na bariery jezykowe.

Mamy prawo do wystapienia o przyznanie tlumacza w sytuacji, kiedy:

- nie znamy jezyka
- znamy jezyk minimalnie
- wladamy jezykiem na codzien, jednak nie jest on naszym jezykiem ojczystym, i w momencie rozmowy jestesmy pod dzialaniem stresu, emocji, lekow, lub nie jestesmy biegli w slownictwie, ktorego bedzie sie podczas rozmowy uzywac

Powyzsze jest wazne, poniewaz w zdeterminowanych sytuacjach, kiedy toczy sie o nasze zdrowie czy dalsze losy, kazde slowo jest wazne, i niezrozumienie czegos, co w danej chwili wydaje sie drobiazgiem, moze miec dla nas niepozadane konsekwencje. Jezeli nie rozumiecie w takich sytuacjach wszystkiego, co zostanie powiedziane, lepiej konsekwentnie mowic, ze sie nie rozumie, i nalegac na przyznanie tlumacza, niz zgadywac.

Tlumacz, ktory w danej sytuacji bedzie uznany za kompetentnego (habil), to osoba, ktora nie jest spokrewniona oraz nie pozostaje w bliskich relacjach z ktoras ze stron.
Tak wiec, jezeli w zaistnialym konflikcie jedna ze stron przyprowadzi krewnego lub bliskiego przyjaciela, ktory zna oba jezyki, posiada formalne kwalifikacje, i jest chetny, druga strona ma prawo zakwestionowac bezstronnosc tlumacza i zazadac tlumacza postronnego.

W przypadku instancji sadowych powoluje sie tlumacza ze specjalnymi uprawnieniami do tlumaczenia w sadownictwie, ktory musi uprzednio zostac zaakceptowany przez sedziego prowadzacego sprawe. Sedzia moze jednak w wyjatkowych wypadkach zdecydowac o powolaniu tlumacza bez specjalnych uprawnien, jezeli jakosc tlumaczen wczesniej wykonywanych przez konkretnego tlumacza jest potwierdzona, i w dodatku zostanie on polecony przez np. policje lub inna instancje w sadownictwie, ktora korzystala z jego uslug.
Zdarza sie to rzadko, ale zdarza sie.
(celowo staram sie uzywac jak najmniej osobowych zamiennikow slowa "tlumacz" - pozniej wyjasnie).

Tlumacz powolany przez sad, otrzymuje zawczasu do wgladu akt oskarzenia oraz wstepne przedlozenie dowodow strony, aby mogl sie odpowiednio przygotowac. Tak wiec tlumacz obecny na rozprawie, powinien juz przed rozpoczeciem postepowania wiedziec, czego sprawa dotyczy.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Anniken » czw mar 01, 2007 4:31 am

W jakiejkolwiek innej sytuacji mozemy rowniez, na wlasny koszt, zamowic uslugi tlumaczenia ustnego.
Nie bede poruszac stawek, bo te, jak wiadomo, roznia sie.
Sa tu jednak pewne ogolne, zwykle obowiazujace zasady rozliczen, o ktorych dobrze wiedziec:

- przy osobistym wezwaniu tlumacza placi sie za minimum 1 godzine pracy, i liczy sie rowniez za dojazd, minimum 1 godzina ekstra (przy wiekszych dystansach rozlicza sie wg umowy, lub obowiazujacych stawek, i z tymi kosztami klient powinien zostac zapoznany przed zamowieniem uslugi). Tak ze moze sie zdarzyc, ze tlumacz zostaje wezwany, pracuje 25 minut, a rachunek opiewa na 2 godziny (1 godz pracy + 1 godzina dojazd)

- kazde rozpoczete kolejne 30 minut tlumaczenia liczy sie jako 1/2 godziny

- przy tlumaczeniach telefonicznych placi sie za minimum 1 godzine

- jezeli tlumaczenie telefoniczne odbywa sie w kilku rundach, z przerwami, placi sie od momentu pierwszego polaczenia, do zakonczenia ostatniego, chyba ze sie zawczasu uzgodni inaczej.
To jest wazne, bo wielu klientow, rowniez publiczne instancje, ktore nie pierwszy raz zamawiaja uslugi, nie sa swiadome, ze jezeli nie zakonczy sie zlecenia, tylko zyczy, zeby tlumacz czekal przy telefonie, to tlumacz siedzi murem przy telefonie, w miejscu, ktore umozliwa zapewnienie dyskrecji rozmowy, czyli nie w sklepie, nie na spacerze, boi sie nawet wyjsc na chwlie do toalety, wiec siedzi murem w pracy, i licznik chodzi

- w dni powszednie po godz. 17.00 i w soboty do godz. 15.00 - + 50 %

- w dni powszednie po godz. 22.00, w soboty po godz. 15.00, niedziele i swieta - + 100 %

- konferencje - wg umowy

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Anniken » czw mar 01, 2007 4:33 am

Zasady etyczne i rola tlumacza ustnego

Tlumacz nie podejmuje sie zlecen, jezeli nie posiada odpowiednich kwalifikacji. Tlumacz przygotowuje sie sumiennie do kazdego zlecenia

Pierwsze oznacza po prostu, ze tlumacz musi umiec robic to, czego sie podejmuje, i najchetniej posiadac odpowiednie dokumenty formalnie potwierdzajace jego kwalifikacje.
Dodatkowo tlumacz jest zobowiazany wycofac sie ze zlecenia, jezeli uzna, ze nie jest w stanie zapewnic dokladnego tlumaczenia przy aktualnym zleceniu.
Niestety, zdarzaja sie tlumacze, ktorzy nie sa dobrzy w tym fachu, jak w kazdej innej profesji. Taki tlumacz moze narobic szkod poprzez niepelne lub nieprawidlowe tlumaczenie rozmowy.
Jezeli tlumacz zostaje przyslany z biura, to reczy za niego firma.
Jezeli jedna ze stron angazuje tlumacza z wlasna dzialalnoscia, to druga strona ma prawo zazadac potwierdzenia kwalifikacji tegoz - w formie dokumentow lub referencji od wiarygodnych instancji.
Odradzam angazowanie jako tlumacza osoby, ktora zna jezyk, ale tlumaczem nie jest, na zasadzie: "Tu mieszka taka jedna Polka, ktora dobrze mowi po norwesku i jest uczynna, na pewno pomoze, dzwoncie do niej."
Znajomosc jezyka i tlumaczenie to dwie rozne sprawy.
Nie bede Was zanudzac szczegolami, ale wierzcie mi, ze wiem co mowie.
Z przygotowaniem do zlecen bywa roznie - zdarza sie, ze nie ma na to czasu. Tlumacz otrzymuje telefon, ze potrzeba go podczas przesluchania natychmiast, sprawa dotyczy tego i tego, i musi szybko zdecydowac, czy jest w stanie podjac sie zadania.



Tlumacz nie podejmuje sie zlecen, jezeli jest niekompetentny (inhabil)

Tlumacz ma obowiazek poinformowania, jezeli jest niekompetentny, czyli w przypadku, gdy:
- jest jedna ze stron w sprawie
- jest spokrewniony z jedna ze stron
- pozostaje w bliskich relacjach z jedna ze stron
- jezeli wczesniej podejmowal dzialania w sprawie na rzecz jednej ze stron
- jezeli rezultat rozmowy bedzie mial dla tlumacza praktyczne lub ekonomiczne znaczenie


Tlumacz jest bezstronny oraz nie dopuszcza, aby wlasne poglady i przekonania wplywaly na wykonywanie zawodu

Bezstronnosc znaczy, ze tlumacz nie zastanawia sie nad tym, kto ma racje w rozmowie, kto mowi prawde, i w zaden sposob nie ustosunkowuje sie do zadnej ze stron gestami lub mimika.
Przed przystapieniem do zadania tlumacz zapomina, ze jest np. przeciwnikiem czegos czy zwolennikiem czego innego.
Tlumacz jest w rozmowie jedynie narzedziem do przetwarzania jednego jezyka na drugi. Podczas rozmowy, jezeli zaistnieje koniecznosc (bedzie o tym nizej), tlumacz okresla siebie jako "tlumacz", i nie uzywa zaimka "ja".
Tlumacz ma zachowywac sie tak, aby jego osoba nie dominowala rozmowy, czyli tak, jakby go tam nie bylo.
Na marginesie: sukcesem zawodowym tlumacza sa sytuacje, kiedy tlumaczenie idzie tak plynnie i profesjonalnie, ze strony przestaja na niego patrzec i zwracaja sie do siebie, jakby mowily tym samym jezykiem i bez obecnosci tlumacza


Zadaniem tlumacza jest tlumaczenie wszystkiego, co zostanie powiedziane, niczego nie przemilczajac, nie dodajac, i nie zmieniajac

Znaczy to, ze jezeli przeklniecie, jezeli rzucicie uwage na boku do osoby poza rozmowa, jezeli rozmowcy beda mowic o Was do siebie, czy o czymkolwiek innym jak co dzisiaj na lunch w kantynie - tlumacz to wszystko przetlumaczy doslownie tak, jak zostalo powiedziane.
Jezeli przerwiecie wpol zdania, tlumacz przerwie wpol zdania.
Jezeli zwrocicie sie do tlumacza z prosba lub pytaniem o cokolwiek, tlumacz to przetlumaczy, a swoja odpowiedz przetlumaczy zaczynajac slowami: "Tlumacz odpowiedzial, ze..."
Jezeli tlumacz poprosi o powtorzenie czy blizsze okreslenie, to rowniez to przetlumaczy jako: "Tlumacz poprosil o powtorzenie..." i nastepnie przetlumaczy Wasza odpowiedz.
To dlatego, zeby zadna ze stron nie odniosla wrazenia, ze druga strona prowadzi na boku rozmowe z tlumaczem.
Nie ma rozgraniczenia tekstow do rozmowcy i tekstow na boku - wszyscy obecni przy rozmowie uslysza w swoim jezyku wszystko, co zostanie powiedziane.
Tlumacz ma byc jak maszynka na monety - dzwiek w jednym jezyku, oddzwiek w drugim.
Z wyjatkiem tlumaczen tzw. szeptanych, ale o tym pozniej.
Dlatego wazne jest nie wchodzic sobie w slowa, nie mowic jednoczesnie, i miec swiadomosc, ze druga strona uslyszy kazde nasze slowo.


Tlumacz jest zobowiazany do zachowania absolutnej tajemnicy

Praca tlumacza jest oparta na zaufaniu klienta. Obecnosc tlumacza nie powinna ograniczac mozliwosci poufnej rozmowy miedzy stronami.
W praktyce oznacza to, ze tlumaczowi nie wolno puscic pary z ust o czymkolwiek dotyczacym rozmowy. Nikomu, nawet najblizszej rodzinie, mezowi, koledze po fachu. Tlumacz ma byc jak studnia.
Tlumaczowi nie wolno nawet wspomniec, ze spotkal dana osobe podczas rozmowy, gdzie byl wezwany na tlumaczenie. Niedozwolone jest, aby tlumacz pozwalal sobie na wzmianki typu np.: "Tlumaczylem dla tej osoby podczas zlecenia w socjalu", czy "Tego goscia przesluchiwali, bylem tam tlumaczem."
Jezeli tlumacz w innych okolicznosciach spotka ktoras z osob, z ktora zetknal sie wczesniej w zwiazku ze zleceniem tlumaczenia (dotyczy przede wszystkim tzw. mniejszosci jezykowych, czyli tutaj nas, Polakow), nie wolno mu w zaden sposob nawiazac do zlecenia, ani do tego, co uslyszal podczas wykonywania pracy. Zagajenie typu: "No i jak sie Pani teraz miewa, czy maz Pania w dalszym ciagu bije?" jest zlamaniem obowiazku zachowania tajemnicy, i mozna tlumacza pociagnac do odpowiedzialnosci karnej - kara grzywny lub wiezienia.
Tlumacz ma traktowac kazdy szczegol dotyczacy zlecenia jako poufny.
Poza sporadycznymi wyjatkami, gdzie wystepuje niebezpieczenstwo zagrozenia zycia, tlumacz nie wystepuje rowniez jako swiadek, i nie sklada zeznan, ktore koliduja z obowiazkiem zachowania tajemnicy.
Obowiazek zachowania absolutnej tajemnicy jest obwarowany paragrafami, dodatkowo wchodza w uzycie paragrafy dotyczace dla danej branzy, ktorej tlumaczenie dotyczy.
Tak wiec tlumacz, ktory np. wykonuje zlecenie dla sluzby zdrowia, jest zobowiazany oswiadczeniem o zachowaniu absolutnej tajemnicy, a dodatkowo jeszcze szczegolowymi postanowieniami w tej kwestii, ktore obowiazuja w sluzbie zdrowia.



Tlumaczowi nie wolno w celach zysku lub innych robic uzytku z informacji, w ktorych posiadanie wszedl w trakcie wykonywania pracy

Tlumacz jest rowniez zobowiazany zapobiegac w miare mozliwosci, aby osoby postronne uzyskaly do tych informacji dostep.
Np. dokumenty dostarczone tlumaczowi przed postepowaniem sadowym, nalezy przechowywac w sposob niedostepny dla innych, a po zakonczonym zleceniu nalezy je zniszczyc.
Niedopuszczalna jest sytuacja, gdzie na biurku tlumacza czy na siedzeniu w samochodzie lezy na widoku opis technologii lub akt oskarzenia, z nazwiskami itp.
Jezeli podczas rozmowy tlumacz robi notatki, nalezy je zniszczyc przed opuszczeniem miejsca zlecenia.


Tlumacz nie wykonuje innych zadan poza tlumaczniem

Tlumacz nie odpowiada na pytania w kwestiach ktorejs ze stron, nie przedstawia sprawy zadnej ze stron, i nie wystepuje jako rozjemca.
Dodatkowo tlumacz nie jest informatorem kulturowym, nie wykonuje dodatkowych przyslug, nie parzy kawy, nie przynosi wody, nie pociesza, nie daje dobrych rad, i nie informuje o zaistnialych w rozmowie nieporozumieniach.
Tlumacz nie funkcjonuje rowniez w rozmowie jako przypominacz (tlumacz nie przypomina na zyczenie stron, co juz zostalo powiedziane a co nie, jakie padly liczby lub nazwiska, itp.), streszczacz, towarzystwo czy podpora.
Rowniez w przerwach lub przed/po zakonczonym zleceniu, tlumacz nie powinien przebywac sam na sam z zadna ze stron, i nie wolno mu wyglaszac wlasnych opinii na temat sprawy, nawet jezeli zostanie zapytany przez ktoras ze stron.
W skrocie: tlumacz nie jest po to, aby zajmowac sie czymkolwiek innym poza tlumaczeniem, i nie nalezy oczekiwac od tlumacza poparcia, pomocy, wsparcia, sympatii, czy chociazby zrozumienia i wspolczucia, poniewaz nie wolno mu tego robic.
Tutaj czesto pojawia sie nieporozumienie.
Czasami dla kogos z tzw. mniejszosci jezykowej, czyli tu w Norwegii Polaka, tlumacz moze byc jedyna osoba, ktora wita sie jak przyjazna dusze ze wzgledu na jezyk, i oczekuje od tlumacza pomocy wykraczajacej poza tlumaczenie, poniewaz zna jezyk i kulture obcego kraju. Jest to zrozumiale - niemoznosc porozumienia sie z otoczeniem daje poczucie samotnosci i bezradnosci, i wydaje sie, ze nareszcie jest ktos, najczesciej rodak, komu mozna wylozyc nasza sprawe i tlumacz odpowiednio ja przedlozy, wesprze, i podpowie, co robic dalej, moze da swoj nr telefonu i jakby co, to bedzie mozna dzwonic i pytac.
Niestety, tlumaczowi tego robic nie wolno (patrz: punkt o neutralnosci i bezstronnosci tlumacza). Jezeli to robi, to lamie zasady etyczne i wykracza poza swoja role.
Tak wiec od tlumacza nie powinnismy oczekiwac niczego poza rzetelnym tlumaczeniem.


Tlumacz ma obowiazek poinformowania, jezeli tlumaczenie nie moze odbyc sie w odpowiedni sposob.

Zadaniem tlumacza jest upewnienie sie, ze np. wszyscy rozmowcy dobrze go slysza (dotyczy zwlaszcza podczas tlumaczen telefonicznych), ze w planie zostaly przewidziane odpowiednie przerwy dla tlumacza, ze strony otrzymaly miejsca z ktorych jest mozliwe nawiazanie kontaktu wzrokowego z tlumaczem, i ze podczas rozmowy obecna jest wystarczajaca ilosc tlumaczy.
Jezeli ktorys z tych warunkow nie zostal spelniony, tlumacz ma obowiazek zwrocenia na to uwagi i poinformowania, ze tlumaczenie nie moze sie odbyc w odpowiedni sposob.

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Anniken » czw mar 01, 2007 4:38 am

Tlumaczenia ustne odbywaja sie jako:

Tlumaczenie konsekutywne (konsekutivtolking)
Najczesciej stosowana forma tlumaczen ustnych podczas rozmow.
Polega na tym, ze rozmowca wypowiada sie w krotkich sekwencjach, a nastepnie tlumacz powtarza jego slowa w jezyku docelowym.

Tlumaczenie symultaniczne (simultantolking)
Tlumacz przetwarza wypowiedzi rozmowcow na jezyk docelowy jednoczesnie z rozmowca, znaczy bez przerw w rozmowie.
Jest to bardzo wymagajaca forma tlymaczenia, najczesciej stosowana jako tlumaczenia kabinowe, gdzie tlumaczowi zapewnia sie osobne pomieszczenie z odpowiednimi warunkami.
Zdarza sie jednak, ze czesci rozmowy tlumaczonej konsekutywnie tlumacz przetwarza jako symultaniczne, np. kiedy rozmowca jest pod wplywem silnych emocji i nie sposob prosic go o robienie przerw w wyrazaniu swoich uczuc, lub jako tzw. tlumaczenie szeptane, o ktorym ponizej.

Tlumaczenie szeptane (hvisketolking)
Jest to tlumaczenie symultaniczne lub streszczenie.
Mozliwe, kiedy kazda ze stron ma swojego tlumacza.
Tlumacz siedzi blisko rozmowcy, dla ktorego tlumaczy sciszonym glosem.
Przy tlumaczeniu szeptanym podczas np. postepowania sadowego, tlumacz niekoniecznie tlumaczy kazde slowo - czasami streszcza to, o czym mowi sedzia, oskarzyciel i obronca, ale przechodzi natychmiastowo do tlumaczenia symultanicznego podczas przesluchiwania swiadkow oraz kazdego innego dialogu podczas rozprawy.

Opisane tutaj sytuacje to sytuacje idealne, kiedy jest wystarczajaca ilosc tlumaczy. Najczesciej jednak tlumacz jest jeden - siedzi/stoi na srodku, i tlumaczy konsekutywnie/symultanicznie wszystko dla wszystkich, i czesto sam musi upomniec sie o ustawowe przerwy

Tlumaczenie telefoniczne (telefontolking)
Jest to konsekutywne tlumaczenie przez telefon, podczas ktorego tlumacz nie jest fizycznie obecny. Czesto stosowane w sluzbie zdrowia lub policji, ze wzgledu na intymnosc/drazliwosc sytuacji.
Podczas tlumaczenia telefonicznego wazne jest, aby wszyscy rozmowcy znajdowali sie w poblizu mikrofonu, aby zapobiec koniecznosci powtarzania wypowiedzi - powtarzanie utrudnia rozmowe i czesto stwarza niemile dla rozmowcow sytuacje, kiedy sa pod wplywem emocji, a tlumacz jest zmuszony prosic o powtorke ostatniej sekwencji...

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Anniken » czw mar 01, 2007 4:39 am

Praktyczne wskazowki podczas rozmowy tlumaczonej:


* Zwracaj sie bezposrednio do rozmowcy a nie do tlumacza. Nie zadawaj tlumaczowi pytan i nie pros tlumacza: "Powiedz mu, ze..." czy "Wytlumacz mu, ze..."

* Uzywaj formy, ktora tytulujesz rozmowce

* Zwracaj sie w krotkich sekwencjach, rob przerwy i daj tlumaczowi czas na przetlumaczenie

* Rozmawiaj swobodnie i nie czuj sie skrepowany obecnoscia tlumacza - obowiazuje go zachowanie absolutnej tajemnicy

* Jezeli cos jest niezrozumiale, popros rozmowce o powtorzenie, nie pytaj tlumacza o zawartosc rozmowy - rozmowcy sami sa odpowiedzialni za przebieg rozmowy

* Powtorz ostatnia sekwencje, jezeli tlumacz o to poprosi

* Upewnij sie, ze ew. notatki tlumacza z rozmowy zostana zniszczone przed opuszczeniem miejsca rozmowy

* Nie nagabuj tlumacza w przerwach, nie pytaj go o zdanie i nie przedstawiaj mu swoich opinii o sprawie ani dodatkowych informacji

* Nie inicjuj z tlumaczem rozmowy nieadekwatnej do tlumaczenia (nie wypytuj tlumacza, skad jest, jak sie nazywa, jak dlugo jest w Norwegii, i czy zna te i te osobe)

* Nie irytuj sie na tlumacza za to, co mowi - to nie slowa tlumacza, to slowa twojego rozmowcy

* Oczekuj od tlumacza rzetelnego tlumaczenia - nie oczekuj pomocy

* Po kazdej godzinie pracy tlumaczowi przysluguje 5-10 minutowa przerwa (platna), w odosobnieniu, czyli nie w towarzystwie zadnej ze stron

* Jezeli sam pokrywasz koszty, uzgodnij je zawczasu, i upewnij sie, ze tlumacz notuje te sama godzine zakonczenia zlecenia, co ty

* Po zakonczeniu rozmowy nie szukaj kontaktu z tlumaczem w celu dalszego omawiania aktualnej sprawy. Ew. mozesz poprosic o wizytowke w celu kolejnych zlecen, ale zrob to przed opuszczeniem miejsca rozmowy.




Uwagi koncowe:

Kazda ze stron ma prawo zazadac od tlumacza okazania kwalifikacji - w formie dokumentow lub referencji od wiarygodnych instancji (policja, sadownictwo, sluzba zdrowia)

Jezeli tlumacz nie posiada ich przy sobie, powinien podac nr tlf, pod ktory mozna zadzwonic i uzyskac informacje przed przystapieniem do rozmowy.

Jest to wazne, poniewaz, jak pisalam, nieumiejetne tlumaczenie, chocby jednego slowa, moze okazac sie bardzo niefortunna pomylka, i w konsekwencji narobic Wam klopotow.
Jednoczesnie w sytuacji, gdzie potrzebujecie tlumacza, nie jestescie w stanie ocenic jakosci tlumaczenia.
Dlatego w waznych zyciowych sytuacjach potwierdzenie kwalifikacji od wiarygodnych instancji, gdzie tlumacz juz wczesniej sie sprawdzil, ma ogromne znaczenie.

Powodzenia w Norwegii :D




Podstawy prawne:


Forvaltningsloven fra 1967 regulerer plikter og rettigheter i all offentlig saksbehandling. Forvaltningsloven fastslår i §11 (jf. §16) det offentliges plikt til å veilede og informere partene, og i §17 plikten til å høre partene før det fattes vedtak i saken. I saker der det er en språkbarriere, følger det likevel veilednings- og informasjonsplikten og saksbehandler må tilkalle kvalifisert tolk for å kunne oppfylle partenes rett til å bli hørt i saken.

Domstolloven fra 1915 sier eksplisitt at "skal nogen som ikke kan norsk ta del i forhandlingen så brukes en tolk som retten har opnævnt eller godkjendt" (§135). Rettigheter og plikter i forbindelse med tolking i norsk straffeprosess ble utredet i 2005. Utredningen finnes i rapporten "Rett til tolk. Tolking og oversettelse i norsk straffeprosess".

Forsvarlig kommunikasjon er en forutsetning for å ivareta rettssikkerheten også utenfor rettssalen. Pasientrettighetsloven fra 1999 fastslår pasientens rett til medvirkning og informasjon i §3-1 og §3-2, og pasientens innsynsrett i §3-5. Lovens forskrifter understreker samtidig at "samiskspråklige, fremmedspråklige og personer med funksjonshemminger" har rett til tilrettelagt kommunikasjon (§11).

I forskriften til Utlendingsloven fra 1988 heter det at "med mindre søkeren og den som skal foreta intervjuet, kan kommunisere forsvarlig på et felles språk, skal tolk tilkalles" (§55). Tolking anses her nødvendig i forhold til lovens §§33,34 som pålegger myndighetene å kommunisere med partene før det fattes vedtak. Utlendingslovens forskrifter viser videre til at alminnelig veiledningsplikt etter forvaltningsloven gjelder også i utlendingssaker.

Norge er også bundet av internasjonale konvensjoner. I straffesaker kommer Den europeiske menneskerettskonvensjonen (EMK) til anvendelse. Her heter det blant annet at "enhver som blir siktet for en straffbar handling, skal [...] ha vederlagsfri bistand av en tolk hvis han ikke kan forstå eller tale det språk som blir brukt i retten" (Art. 6.3.e), og at han skal "bli underrettet straks, i et språk han forstår og i enkeltheter, om innholdet i og grunnen til siktelsen mot ham" (Art. 6.3.a). Rettighetene gjelder fra personen blir pågrepet, og altså også under politiets arbeid med saken (jf. Art. 5.2).

Awatar użytkownika
pluscztery
Posty: 108
Rejestracja: sob kwie 28, 2007 11:45 am
Lokalizacja: arendal
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Postautor: pluscztery » pn gru 24, 2007 5:53 pm

Mój chłopak otrzymał od Arbeidstilsynet wezwanie do stawienia się w sprawie odzyskania zaległych pensji od pracodawcy. Parę dni temu powiadomiono go telefonicznie o terminie rozprawy, konfrontacji ,złożenia zeznan(?) czy jak to nazwać, bo właściwie nie wiadomo jaki charakter ma to wezwanie. Stawiennictwo obowiązkowe. Jest on teraz w Polsce, będzie musiał skrócić urlop i do Norwegii pojedzie akurat na wyznaczoną datę. Chłopak mówi po angielsku, ale nie na poziomie zaawansowanego , urzędowego słownictwa.Mógłby poprosić aktualnego pracodawcę, który zna problem, żeby poszedł z nim i z norweskiego tłumaczył na angielski, ale jeśli można załatwić polskojęzycznego tłumacza to chyba ma większy sens. Termin jest wyznaczony na 4go stycznia. Czy należy zadzwonić do Arbeidstilsynet czy pisemnie i z jak dużym wyprzedzeniem poprosić o tłumacza? ( bo chyba urząd nie załatwia go automatycznie, choć przez tel chłopak uprzedził, że nie mówi po norwesku).

ania345
Posty: 224
Rejestracja: sob maja 05, 2007 10:44 am
Gender: None specified - None specified

Re: Tłumacz ustny

Postautor: ania345 » śr sty 21, 2009 7:00 pm

Witaj Anniken , jestem juz dlugo na zwolnieniu i za jakis czas bede miala spodkanie w sprawie mojej pracy z lekarzem, przedstawicielem navu i moim szefem personalnym nie mowie biegle po norwesku i mam klopoty ze zrozumieniem czy w tej sytuacji moj pracodawca powinien wezwac tlumacza? Dla mnie jest to bardzo wazne spodkanie bo dotyczy mojej przyszlosci w pracy, czy moze to ja powinnam zadbac o tlumacza?

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Tłumacz ustny

Postautor: Anniken » wt sty 27, 2009 10:29 am

Hej aniu, przepraszam, ze nie odpowiedzialam wczesniej, dopiero teraz zauwazylam nowy post w watku.
Czy spotkanie juz sie odbylo? Jezeli jeszcze nie, to wciaz jest czas na poinformowanie pracodawcy i przedstawicieli NAV, ze ze wzgledu na bariere jezykowa prosisz o zapewnienie tlumacza. Pracodawca moze czuc niechec do tego wydatku, ale NAV nie powinien robic problemow. Zanotuj nazwisko osoby w NAV, ktora poinformujesz o koniecznosci obecnosci tlumacza podczas rozmowy, zebys w razie czego mogla sie powolac i udowodnic, ze nie wyskakujesz ni z gruszki ni z pietruszki, tylko powiadomilas wczesniej.
Powodzenia :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Tłumacz ustny

Postautor: Anniken » śr paź 26, 2011 6:08 pm

W piatym poscie wkleilam podstawy prawne do ubiegania sie o tlumacza ustnego.
Obrazek

Lideczka
Posty: 17
Rejestracja: śr paź 26, 2011 8:00 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Tłumacz ustny

Postautor: Lideczka » sob paź 29, 2011 10:17 pm

Ladnie to wszystko brzmi, ale praktyka wyglada troche gorzej :-(
Z wlasnego doswiadczenia: na poczatku pobytu w Norwegii poszlam do lekarki, a norweskiego nie znalam jeszcze. Zamowili mi tlumacza, bo lekarka nie znala angielskiego - dziwne, ale sie zdarza. Pare razy tlumaczka prosila o powtorzenie, bo czegos tam nie doslyszala, ale nie mowila zadnego "tlumacz pyta..."
Teraz juz mowie po norwesku. Kiedy znajoma - nie mowiaca po norwesku - powaznie zachorowala, obskoczylam z nia pogotowie i szpital pare razy. I tam jakos nie mogli tak latwo zamowic tlumacza - bo wakacje byly!!! I baaardzo sie cieszyli, ze ja tlumacze dla niej. Wcale im to na etyke nie siadlo! A przeciez mogli chociaz sprobowac kogos sciagnac na tlumaczenie telefoniczne (chyba???) Zmartwilam sie, ze cos zle powiem, bo tlumaczem nie jestem i moze wyniknac z tego nieporozumienie. W szpitalu zero problemu "bo przeciez dobrze sobie radzisz" 8-/
Tej znajomej w koncu pare razy zalatwili tlumacza i okazalo sie, ze na 3 tlumaczki, 2 byly beznadziejne (slowa znaly, ale w zaden sens sie to nie ukladalo, jak ona twierdzi). To kto dopuszcza takie towarzystwo do takiej roboty???
To sie wyzalilam troche, o!

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20640
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: Tłumacz ustny

Postautor: Anniken » sob paź 29, 2011 11:33 pm

Lideczka pisze: ale nie mowila zadnego "tlumacz pyta..."

Jesli nie mowila, to bylo to nieprofesjonalne. Tylko swoja droga, skad wiesz, czy mowila czy nie mowila stronie norweskiej, kiedy powiedziala cos od siebie po polsku, skoro Ty wowczas nie znalas norweskiego?

Lideczka pisze: I tam jakos nie mogli tak latwo zamowic tlumacza - bo wakacje byly!!! I baaardzo sie cieszyli, ze ja tlumacze dla niej. Wcale im to na etyke nie siadlo! A przeciez mogli chociaz sprobowac kogos sciagnac na tlumaczenie telefoniczne (chyba???)

Tlumaczy nie ma multum i moze sie zdarzyc, ze nie ma akurat na zawolanie. Jak ze wszystkimi uslugami, nie zawsze da sie od reki, bo nie ma ludzi. Ty sie nie ciesz, ze im to nie siadlo na etyke, Ty sie ciesz, ze czegos nie przetlumaczylas zle z konsekwencjami dla pacjenta, bo tlumacz odpowiada za prawidlowosc tlumaczenia.
Szpital nie "sciaga" tlumacza. Szpital zglasza zapotrzebowanie do agencji tlumaczen i agencja stara sie tlumacza zapewnic. Jesli nikt nie moze wziac zlecenia, to agencja z rekawa nie wytrzepie nikogo, nawet na telefon.

Lideczka pisze: Tej znajomej w koncu pare razy zalatwili tlumacza i okazalo sie, ze na 3 tlumaczki, 2 byly beznadziejne (slowa znaly, ale w zaden sens sie to nie ukladalo, jak ona twierdzi). To kto dopuszcza takie towarzystwo do takiej roboty???

Agencja, dla ktorej tlumaczki pracowaly, Twoja znajoma musialaby dowiedziec sie w instytucji, ktora tlumacza zamawiala, i ew. zlozyc skarge w agencji, jezeli polskie tlumaczenie brzmialo bez sensu i nie mogla zrozumiec, wraz z przykladami z rozmowy.
Wlasciwie znajoma powinna zareagowac podczas rozmowy i powiedziec, ze nie rozumie tlumaczenia.
Obrazek

Lideczka
Posty: 17
Rejestracja: śr paź 26, 2011 8:00 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Tłumacz ustny

Postautor: Lideczka » ndz paź 30, 2011 7:55 pm

Ta kobieta, co dla mnie tlumaczyla, to po prostu sie upewniala (kilka razy powtorzyla jakies tam slowo), nie byla to dluga wypowiedz. Czyli do mnie nie mowila na pewno, ze "tlumacz cos tam", a do drugiej strony raczej tez nie. W ogole, to bylam calkiem zadowolona z tlumaczenia, skladnie szlo.
Co do mojej znajomej, to odpowiadam na priv, bo sprawa skomplikowana.
Tutaj tylko wszystkim napisze, ze mam jakis tam rozum i poczucie odpowiedzialnosci, dlatego bez naprawde wyjatkowej sytuacji nie podjelabym sie robic za tlumacza. Wcale sie nie ciesze, w rodzaju "jaka to ja madra jestem i jak to sobie swietnie poradzilam". :(


Wróć do „NORWESKI JĘZYK, INNE JĘZYKI, EDUKACJA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 110 gości