Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Gramatyka norweska, Inne języki, Forumowy Słownik, Materiały do własnej nauki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
rekonstruksjon
Admin
Posty: 5021
Rejestracja: ndz sty 22, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: W-wa, PL
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: rekonstruksjon » pn paź 19, 2015 12:37 am

:ok:
Go grab yourself a cup of tea and a digestive biscuit Gayle

tangana
Posty: 5
Rejestracja: wt kwie 19, 2016 6:01 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: tangana » wt kwie 19, 2016 6:24 pm

Hej,

coś się cicho zrobiło w temacie. Nikt nie zdawał w kwietniu?

Otóż kilka moich spostrzeżeń. Ja podchodziłam do testu pisemnego w kwietniu - nie mieszkam w Norwegii, uczę się sama od niedawna (zaczęłam w styczniu, choć wcześniej od mniej więcej wakacji BARDZO nieregularnie i poświęcając niewiele czasu, uczyłam się słówek, robiłam ćwiczenia gramatyczne i przeglądałam prasę), a zdecydowałam się na test, żeby w ogóle zobaczyć z jakim poziomem trzeba się na nim zmierzyć. Nie prześledziłam dokładnie całego wątku, ale chcę powiedzieć jedno - osoby, które same się przygotowują do testu mogą zapomnieć o tym, że książka "Her på berget" jest wystarczająca jeśli chodzi o słownictwo. Jest to dobra książka wyjściowa. Test jest dość trudny, szczególnie dla osób, które w Norwegii nie mieszkają. Gramatyka nie jest skomplikowana, o ile ma się dobrze opanowane słownictwo. Ogólnie rzecz biorąc to chyba właśnie na słownictwo jest kładziony szczególny nacisk. Ja z pewnością nie zdałam, ale przynajmniej zobaczyłam jak to wygląda.

Co do tematów: referat trzeba było napisać na podstawie wywiadu z sekretarzem generalnym Folkeuniversitet. A w "skriftlig produksjon" do wyboru było:
1. Czy więcej uczniów powinno wybrać kształcenie zawodowe w szkole średniej?
2. Czy telewizyjna reklama polityczna powinna być dozwolona w Norwegii?

Ja już planuję wrzesień, ale tym razem już nie poglądowo, tylko żeby jakoś sensownie wypaść. Jest ktoś na forum, kto będzie moim towarzyszem niedoli? ;)

Awatar użytkownika
diamen
Posty: 18
Rejestracja: czw lut 13, 2014 1:32 pm
Lokalizacja: Gliwice
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: diamen » śr maja 04, 2016 10:23 pm

Też mi to chodzi po głowie. 2 lata nauki już ponad, gramatycznie czuję się ok, słówek umiem dużo, fajnie rozumiem pisane teksty, gorzej z rozmową, bo gadałem po norwesku z kimś może kilkanaście razy.
Gdzie zdawałaś?

rozz
Posty: 28
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 2:50 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: rozz » czw maja 05, 2016 10:40 pm

tangana pisze:Hej,

coś się cicho zrobiło w temacie. Nikt nie zdawał w kwietniu?

Otóż kilka moich spostrzeżeń. Ja podchodziłam do testu pisemnego w kwietniu - nie mieszkam w Norwegii, uczę się sama od niedawna (zaczęłam w styczniu, choć wcześniej od mniej więcej wakacji BARDZO nieregularnie i poświęcając niewiele czasu, uczyłam się słówek, robiłam ćwiczenia gramatyczne i przeglądałam prasę), a zdecydowałam się na test, żeby w ogóle zobaczyć z jakim poziomem trzeba się na nim zmierzyć. Nie prześledziłam dokładnie całego wątku, ale chcę powiedzieć jedno - osoby, które same się przygotowują do testu mogą zapomnieć o tym, że książka "Her på berget" jest wystarczająca jeśli chodzi o słownictwo. Jest to dobra książka wyjściowa. Test jest dość trudny, szczególnie dla osób, które w Norwegii nie mieszkają. Gramatyka nie jest skomplikowana, o ile ma się dobrze opanowane słownictwo. Ogólnie rzecz biorąc to chyba właśnie na słownictwo jest kładziony szczególny nacisk. Ja z pewnością nie zdałam, ale przynajmniej zobaczyłam jak to wygląda.

Co do tematów: referat trzeba było napisać na podstawie wywiadu z sekretarzem generalnym Folkeuniversitet. A w "skriftlig produksjon" do wyboru było:
1. Czy więcej uczniów powinno wybrać kształcenie zawodowe w szkole średniej?
2. Czy telewizyjna reklama polityczna powinna być dozwolona w Norwegii?

Ja już planuję wrzesień, ale tym razem już nie poglądowo, tylko żeby jakoś sensownie wypaść. Jest ktoś na forum, kto będzie moim towarzyszem niedoli? ;)


Tam zaraz niedoli ;) Ja chyba w koncu pojde, bo wszyscy wokol, rowniez w pracy mi truja, zebym w koncu poszla. Szkole, owszem, zrobilam daaaaawno temu, ale na co dzien gadam/pisze (no i slucham i czytam tez :P) tylko po tutejszemu i po rzuceniu w bibliotece okiem na probne testy mysle, ze poslucham otoczenia. Tym bardziej, ze wogole nie mysle o Bergens jako o tescie, egzaminie (ze jakas to wazna "matura" czy cos a dyplom to cezura zyciowa) tylko po prostu jak o hmm kolejnym spotkaniu gdzie nie bede rozmawiac/pisac po polsku tylko poslugiwac sie jezykiem, ktorego po prostu i tak uzywam caly czas od dluzszego czasu. Moze jakos na okretke to napisalam, ale mam nadzieje, ze wiadomo o co biega.
Ps. Pamietam, ze mam nie wywlekac osobistych historii w czesci pisemnej ;) Pozdrawiam wszystkich zdajacych niedlugo :)

Awatar użytkownika
rekonstruksjon
Admin
Posty: 5021
Rejestracja: ndz sty 22, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: W-wa, PL
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: rekonstruksjon » pt maja 06, 2016 1:01 pm

Osobistych historii?
Go grab yourself a cup of tea and a digestive biscuit Gayle

tangana
Posty: 5
Rejestracja: wt kwie 19, 2016 6:01 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: tangana » wt maja 10, 2016 9:59 pm

diamen pisze:Też mi to chodzi po głowie. 2 lata nauki już ponad, gramatycznie czuję się ok, słówek umiem dużo, fajnie rozumiem pisane teksty, gorzej z rozmową, bo gadałem po norwesku z kimś może kilkanaście razy.
Gdzie zdawałaś?


Zdawałam w Bergen. A Ty gdzie planujesz?

tangana
Posty: 5
Rejestracja: wt kwie 19, 2016 6:01 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: tangana » wt maja 10, 2016 10:11 pm

rozz pisze:
tangana pisze:Hej,

coś się cicho zrobiło w temacie. Nikt nie zdawał w kwietniu?

Otóż kilka moich spostrzeżeń. Ja podchodziłam do testu pisemnego w kwietniu - nie mieszkam w Norwegii, uczę się sama od niedawna (zaczęłam w styczniu, choć wcześniej od mniej więcej wakacji BARDZO nieregularnie i poświęcając niewiele czasu, uczyłam się słówek, robiłam ćwiczenia gramatyczne i przeglądałam prasę), a zdecydowałam się na test, żeby w ogóle zobaczyć z jakim poziomem trzeba się na nim zmierzyć. Nie prześledziłam dokładnie całego wątku, ale chcę powiedzieć jedno - osoby, które same się przygotowują do testu mogą zapomnieć o tym, że książka "Her på berget" jest wystarczająca jeśli chodzi o słownictwo. Jest to dobra książka wyjściowa. Test jest dość trudny, szczególnie dla osób, które w Norwegii nie mieszkają. Gramatyka nie jest skomplikowana, o ile ma się dobrze opanowane słownictwo. Ogólnie rzecz biorąc to chyba właśnie na słownictwo jest kładziony szczególny nacisk. Ja z pewnością nie zdałam, ale przynajmniej zobaczyłam jak to wygląda.

Co do tematów: referat trzeba było napisać na podstawie wywiadu z sekretarzem generalnym Folkeuniversitet. A w "skriftlig produksjon" do wyboru było:
1. Czy więcej uczniów powinno wybrać kształcenie zawodowe w szkole średniej?
2. Czy telewizyjna reklama polityczna powinna być dozwolona w Norwegii?

Ja już planuję wrzesień, ale tym razem już nie poglądowo, tylko żeby jakoś sensownie wypaść. Jest ktoś na forum, kto będzie moim towarzyszem niedoli? ;)


Tam zaraz niedoli ;) Ja chyba w koncu pojde, bo wszyscy wokol, rowniez w pracy mi truja, zebym w koncu poszla. Szkole, owszem, zrobilam daaaaawno temu, ale na co dzien gadam/pisze (no i slucham i czytam tez :P) tylko po tutejszemu i po rzuceniu w bibliotece okiem na probne testy mysle, ze poslucham otoczenia. Tym bardziej, ze wogole nie mysle o Bergens jako o tescie, egzaminie (ze jakas to wazna "matura" czy cos a dyplom to cezura zyciowa) tylko po prostu jak o hmm kolejnym spotkaniu gdzie nie bede rozmawiac/pisac po polsku tylko poslugiwac sie jezykiem, ktorego po prostu i tak uzywam caly czas od dluzszego czasu. Moze jakos na okretke to napisalam, ale mam nadzieje, ze wiadomo o co biega.
Ps. Pamietam, ze mam nie wywlekac osobistych historii w czesci pisemnej ;) Pozdrawiam wszystkich zdajacych niedlugo :)


Wiesz, jesteś w zupełnie innej sytuacji mieszkając w Norwegii od lat i używając języka norweskiego na co dzień. Z perspektywy mieszkania poza Norwegią i uczenia się samemu od stycznia, odrobinę inaczej to wygląda... Nie traktuję egzaminu jak matury - wystarczy skończyć jakieś bardziej sensowne studia w Polsce i taką maturę masz co pół roku przez pięć lat w formie sesji 8) Co do osobistych historii...nie słyszałam, żeby jakiejkolwiek zadanie dotyczyło opisania historii z własnego życiorysu. Część pisemna jest taka, że masz konkretne zadania. Referat piszesz na podstawie tego co usłyszysz i masz podane najważniejsze punkty-informacje, które muszą być w nim zawarte, natomiast pisząc esej na jeden z wybranych tematów, przedstawiasz swoje stanowisko w danej sprawie. Tyle. :)

rozz
Posty: 28
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 2:50 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: rozz » śr maja 11, 2016 9:51 am

Znajoma z pracy polegla za pierwszym razem wlasnie na eseju, bo zamiast przedstawic konkretnie swoje stanowisko, opisala historie z wlasnego zycia, a to jakby nie to samo. W kolejnym podejsciu pisala juz mniej "personalnie" i zdala, stad moja wzmianka o osobistych historiach. Zreszta pamietam, ze i w szkole nauczycielka "uczulala" nas na pisanie konkretne a nie lanie wody. Plus krotsze zdania.
We wspomnianych wyzej przeze mnie testach probnych z biblioteki byl zreszta przyklad nieprawidlowego eseju, gdzie gramatycznie i stylistycznie wszystko bylo ok, ale tresciowo odbiegalo to od zalozen zadania (przykladowy temat byl o facebook i osoba zdajaca rozwodzila sie o swoich przyjaciolach na fb zamiast opisac to ogolnie).
Co do tej matury to chodzilo mi o postawe trzech Z ;) Moze niezbyt powszechne, ale spotkalam i takich i szczerze powiedziawszy - nie rozumiem. Nic personalnego tangano :) I trzymam kciuki za przygotowanie :wiwat: Plus obiecuje towarzyszyc ;)

Awatar użytkownika
diamen
Posty: 18
Rejestracja: czw lut 13, 2014 1:32 pm
Lokalizacja: Gliwice
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: diamen » śr maja 11, 2016 6:51 pm

tangana pisze:
diamen pisze:Też mi to chodzi po głowie. 2 lata nauki już ponad, gramatycznie czuję się ok, słówek umiem dużo, fajnie rozumiem pisane teksty, gorzej z rozmową, bo gadałem po norwesku z kimś może kilkanaście razy.
Gdzie zdawałaś?


Zdawałam w Bergen. A Ty gdzie planujesz?


Nie wiem jeszcze, mieszkam w Polsce, więc dla mnie to wszystko jedno :P .

Swoją drogą znacie kogoś, kto zdał, mimo że na codzień nie mieszka w Norge? Są takie przypadki?

tangana
Posty: 5
Rejestracja: wt kwie 19, 2016 6:01 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: tangana » czw maja 12, 2016 2:06 pm

rozz pisze:Znajoma z pracy polegla za pierwszym razem wlasnie na eseju, bo zamiast przedstawic konkretnie swoje stanowisko, opisala historie z wlasnego zycia, a to jakby nie to samo. W kolejnym podejsciu pisala juz mniej "personalnie" i zdala, stad moja wzmianka o osobistych historiach. Zreszta pamietam, ze i w szkole nauczycielka "uczulala" nas na pisanie konkretne a nie lanie wody. Plus krotsze zdania.
We wspomnianych wyzej przeze mnie testach probnych z biblioteki byl zreszta przyklad nieprawidlowego eseju, gdzie gramatycznie i stylistycznie wszystko bylo ok, ale tresciowo odbiegalo to od zalozen zadania (przykladowy temat byl o facebook i osoba zdajaca rozwodzila sie o swoich przyjaciolach na fb zamiast opisac to ogolnie).
Co do tej matury to chodzilo mi o postawe trzech Z ;) Moze niezbyt powszechne, ale spotkalam i takich i szczerze powiedziawszy - nie rozumiem. Nic personalnego tangano :) I trzymam kciuki za przygotowanie :wiwat: Plus obiecuje towarzyszyc ;)


Wiadomo, musi być zgodność treści z tematem, a nie lanie wody ;)
Jeżeli chodzi o metodę "3 Z", to też jej nigdy nie rozumiałam, bo też nigdy nie podchodziłam do jakiejkolwiek nauki z przymusu - jeżeli mi się czegoś nie chciało uczyć, to miałam z tego gorsze stopnie, tyle. Jeżeli natomiast się do czegoś przykładałam, to robiłam to zawsze dla siebie, wiedząc że będę zdobyte wiadomości wykorzystywać, a nie po to żeby zapomnieć. Szczególnie jeśli chodzi o naukę języków obcych. Mnie też nie chodziło o żadne "personalne prztyczki", jedynie tyle, że po prostu inna jest sytuacja osób mieszkających w Norwegii od lat, tych którzy używają norweskiego oczywiście, a inna jest tych, którzy do Norwegii przylatują kilka razy w roku na parę dni :) Dzięki za kciuki, każda para rąk się przyda :D W jakim mieście będziesz zdawać? Pozdrowienia!

tangana
Posty: 5
Rejestracja: wt kwie 19, 2016 6:01 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: tangana » czw maja 12, 2016 2:11 pm

diamen pisze:
tangana pisze:
diamen pisze:Też mi to chodzi po głowie. 2 lata nauki już ponad, gramatycznie czuję się ok, słówek umiem dużo, fajnie rozumiem pisane teksty, gorzej z rozmową, bo gadałem po norwesku z kimś może kilkanaście razy.
Gdzie zdawałaś?


Zdawałam w Bergen. A Ty gdzie planujesz?


Nie wiem jeszcze, mieszkam w Polsce, więc dla mnie to wszystko jedno :P .

Swoją drogą znacie kogoś, kto zdał, mimo że na codzień nie mieszka w Norge? Są takie przypadki?



Ja też mieszkam w Polsce, zdawać będę kolejny raz w Bergen. :P

Nie słyszałam o nikim, kto by zdał nie mieszkając w Norwegii, ale jestem pewna, że zdarzają się takie historie. Mam zaliczone egzaminy i z angielskiego i z niemieckiego, a nie mieszkałam w żadnym z krajów anglo- i niemiecko-języcznych, więc jak się chce, to można, tylko potrzeba na całe to "językowe trawienie" czasu. Ja próbuję to zrobić trochę szybko i muszę łączyć naukę z pracą, która jest dość absorbująca, ale trudno, będę próbować do skutku ;)

rozz
Posty: 28
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 2:50 pm
Gender: None specified - None specified

Re: Egzamin z norweskiego - Bergenstest

Postautor: rozz » sob maja 14, 2016 12:09 am

tangana pisze:Wiadomo, musi być zgodność treści z tematem, a nie lanie wody ;)
Jeżeli chodzi o metodę "3 Z", to też jej nigdy nie rozumiałam, bo też nigdy nie podchodziłam do jakiejkolwiek nauki z przymusu - jeżeli mi się czegoś nie chciało uczyć, to miałam z tego gorsze stopnie, tyle. Jeżeli natomiast się do czegoś przykładałam, to robiłam to zawsze dla siebie, wiedząc że będę zdobyte wiadomości wykorzystywać, a nie po to żeby zapomnieć. Szczególnie jeśli chodzi o naukę języków obcych. Mnie też nie chodziło o żadne "personalne prztyczki", jedynie tyle, że po prostu inna jest sytuacja osób mieszkających w Norwegii od lat, tych którzy używają norweskiego oczywiście, a inna jest tych, którzy do Norwegii przylatują kilka razy w roku na parę dni :) Dzięki za kciuki, każda para rąk się przyda :D W jakim mieście będziesz zdawać? Pozdrowienia!


Mysle, ze w stolicy, o ile do tego czasu nie wywieje mnie bardziej na zachod, bo moze tak byc w zwiazku z praca. Wtedy bedziemy miec szanse na spotkanie w Bergen :)


Wróć do „NORWESKI JĘZYK, INNE JĘZYKI, EDUKACJA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 106 gości